"WSZYSTKIE MOJE KOBIETY. PRZEBUDZENIE" JANUSZ L. WIŚNIEWSKI

Książki Janusza L. Wiśniewskiego czytam już od kilku dobry lat. Lubię jego styl, jego teksty zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad swoim życiem. Nawet jeśli nie wszystkie mi się podobają, to i tak skłaniają mnie do myślenia. Szczerze mówiąc, nie mogłam doczytać Samotności w sieci, czułam ból przy czytaniu tej książki. Ale Bikini rozerwało mnie na strzępy, dotknęło najgłębszych zakątków mej duszy. I tak się narodziła miłość do autora. Niedawno ukazała się jego kolejna książka. Jedni się rozpływają na jej temat, inni krytykują. Ja tym razem stoję po stronie tych pierwszych. Jedno jest pewne czekam na kolejne powieści autora. Tym bardziej, że odpowiada mi tematyka, zamiast szalonej, nieodpowiedzialnej i wirtualnej miłości, dostałam opowieść o cierpieniu, żalu za popełnione czyny i rozliczeniu z przeszłością.

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie to opowieść o pewnym wybitnym matematyku, który zapada w śpiączkę. Podstawą jego dotychczasowego życia były praca, kobiety i kot. Po tym jak rozstał się z żoną, zmieniał kobiety niczym rękawiczki. Nie potrafił się zaangażować. Odchodził bez słowa wyjaśnienia. Mężczyzna zapadł w śpiączkę. Kobiety, które upokorzył, zdradził i skrzywdził, były przy nim w chwili największej tragedii. Dowiaduje się o tym, gdy budzi się. Gdy wraca do zdrowia przywołuje wspomnienia, które zmuszają go do refleksji nad swoim życiem i decyzjami.

Pewne jest jedno, Janusz L. Wiśniewski pisze pięknie. Ma swój własny, niepodrabialny styl – delikatny. Trafia do mnie w stu procentach. Opisy przeżyć, emocji to magiczne fragmenty. Autor pięknie przedstawia sceny erotyczne. Niezwykle ciekawa jest jego relacja z córką. Podobała mi się atmosfera, opisy codziennego życia naukowca. Polubiłam tego nieszczęśliwego człowieka. Powieść łyknęłam zaskakująco szybko. Czego mi zabrakło? No cóż. Główne ciekawego i zaskakującego zakończenia. Jakoś nie przekonuje mnie to, które mamy w książce.

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie to interesująca historia. Nie jest pozbawiona wad, jednak czyta się ją zaskakująco szybko. Jeśli miałabym wybrać najlepszą powieść autora, powiedziałabym, że Bikini. Niemniej polecam obie pozycje, bo Janusz L. Wiśniewski to autor, obok którego nie można przejść obojętnie.

1 komentarz:

  1. Ta i Bikini już czekają na półce. Ciekawe jaka będzie moja opinia :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger