"KOBIETY W KĄPIELI" TIE NING

"KOBIETY W KĄPIELI" TIE NING
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 6 VII 2016 r.
Ilość stron: 560
Źródło ilustracji: www.znak.com

"Kobiety w kąpieli" to historia dwóch sióstr, Tiao oraz Fan. Rodzice dziewczynek w wyniku rewolucji kulturalnej zostają zmuszeni do pracy w gospodarstwie wiejskim (w taki sposób "kształtowano" intelektualistów). Matka dziewczynek chcąc uniknąć ciężkiej pracy, symuluje chorobę, wikła się w romans z miejscowym lekarzem i uzyskuje zwolnienie z pracy. Dzieci bardzo szybko odkrywają drugie oblicze matki. Jej złe prowadzenie skutkuje tragedią, w którą zamieszane są obie jej córki, a która odciśnie piętno na ich życiu. Po zakończeniu rewolucji kulturalnej Tiao pozostaje w Chinach, jej siostra wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Pierwsza angażuje się w romans z żonatym mężczyzną, druga bierze ślub z Amerykaninem. Tiao wiedzie szczęśliwe i dostatnie życie, jednak sprawy z przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć. Również Fan nie może pogodzić się z tym co wydarzyło się przed laty.

Książka traktuje o upokorzeniach, których doświadczyli Chińczycy podczas rewolucji kulturalnej. O represjach politycznych, społecznych i seksualnych. Autorka opisała życie na wsiach, gdzie pracowali zdolni i wykształceni ludzie, nie pominęła żadnej sfery życia. Opisała państwo, w którym kobieta wychowująca samotnie dziecko nie miała żadnych praw, była usuwana ze społeczeństwa. Współczesne Chiny to zupełnie inny świat. Według pisarki to raj, który rozwija się gospodarczo i społecznie. Książka Tie Ning to z jednej strony obraz tego, co działo się w Chinach podczas rewolucji kulturalnej, historia o tym co się wydarzy, gdy ideologia i państwo stoją ponad człowiekiem. Jest też przypomnieniem czym jest zło, które powstaje w głowach polityków, dowódców, ale i zwykłych ludzi. Z drugiej strony jest to opowieść o poszukiwaniu szczęścia. O marzeniach i pragnieniach.

Autorka jest niezwykle surowym obserwatorem chińskiego społeczeństwa. Umiejętnie uchwyciła dolegliwości, hipokryzję i niezdarność mieszkańców. Dostrzegamy poczucie winy, które nie pozwala na budowanie zdrowych relacji. Tiao boryka się z wyrzutami sumienia, nie potrafi się zaangażować. Nie umie wybaczyć matce, całą złość chowa w sobie. Chociaż Tie Ning nie jest skłonna do bezpośredniej konfrontacji z chińskimi władzami, jednak jej książka wystawia na widok publiczny blizny, które pozostały po rewolucji kulturalnej. Powieść nie płynie liniowo, są to raczej poskładane fragmenty wspomnień, porozrzucane przez czas, które łączą ze sobą cztery kobiety. Książka jest perełką, która ukazuje złożoną historię zazdrości, zdrady, oszustwa i akceptacji. "Kobiety w kąpieli" to niezwykle emocjonalna powieść. Polecam!

"MNIEJ ZŁOŚCI, WIĘCEJ MIŁOŚCI" NATALIA SOŃSKA

"MNIEJ ZŁOŚCI, WIĘCEJ MIŁOŚCI" NATALIA SOŃSKA
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 20 VII 2016 r.
Ilość stron: 324
Źródło ilustracji: lubimyczytac.pl

Kinga to kobieta sukcesu, ma świetną pracę, rodzinę, na którą może liczyć i ukochanego mężczyznę. Jej życie diametralnie się zmienia, gdy dowiaduje się, że jej ukochany wyjeżdża na międzynarodowy kontrakt do Afryki i zostawi ją na kilka miesięcy. Ale nie tylko to ją zaskakuje, życie ma dla niej dodatkową niespodziankę. Uczucia Kingi zostają wystawione na wielką próbę. Będzie musiała pogodzić się z decyzją ukochanego człowieka. W tym momencie wsparciem dla niej będzie babcia i mama oraz niezawodne przyjaciółki. Wszystko jeszcze bardziej się skomplikuje, gdy kobieta zostanie wplątana w aferę kryminalną. 

"Mniej złości, więcej miłości" Natalii Sońskiej to następna książka jej autorstwa, która w ostatnim czasie trafiła w moje ręce. Kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, że Polacy potrafią jednak pisać. Powieść autorki od samego początku wciąga. Pomysł na historię może nie jest zbyt odkrywczy, ale mi odpowiadała, a co ważne intryguje i wciąga. Niewątpliwie jest to zasługa fenomenalnych bohaterów, są wyraziści, zabawni i realistyczni. Nie można zapomnieć o ciekawej akcji, która płynie swoim rytmem, gwarantuje czytelnikowi przyjemny czas pełen wrażeń. Całość wygląda świetnie, a taką wisienką na przysłowiowym torcie jest piękna okładka. Wydawnictwo Czwarta Strona za każdym razem zaskakuje takimi cudami. 

Książka Natalii Sońskiej opowiada o poszukiwaniu swego miejsca na ziemi, drugiego człowieka, szczęścia i miłości. Jak wiadomo miłość kiedyś się zaczyna i kiedyś kończy. Główna bohaterka kochała i była kochana. Sądziła, że znalazła tego jednego jedynego, jednak los bywa przewrotny, bo nie zawsze dostajemy to czego chcemy. Bywa tak, że nie chcemy się z tym pogodzić, ale z perspektywy czasu dostrzegamy, że było to potrzebne. Nie powinniśmy się zamykać na innych, tylko brać od życia to, co nam oferuje.

"Szczęście trzeba pielęgnować. Jak piękny kwiat, który dostajesz w prezencie. Jest zachwycający dopóty, dopóki o niego dbasz. Jeśli wydaje ci się, że szczęśliwsza już być nie możesz, dbaj o to uczucie, bo niepielęgnowane może w każdej chwili zbladnąć, zmaleć"

Istotną kwestią w każdej książce są bohaterowie. Podczas czytania zwracałam uwagę na to, jak zostali wykreowani, bo to oni są podstawą każdej historii. Autorka znakomicie przedstawiła wszystkie postaci w książce. Każdy jest intrygujący i posiada indywidualne cechy. Zakochałam się w babci Kingi, niezwykle urocza staruszka. Sama Kinga jest impulsywną kobietą. Chce kochać i być kochaną, marzy o kimś, kto będzie chciał z nią spędzić całe życie. Jest i Hania, która pomaga głównej bohaterce, zawsze można na niej polegać. Warto wspomnieć o Mirze, która pojawia się w życiu Kingi w dziwny sposób, wywołując przy tym dużo zamętu. Książka musi intrygować, wciągać i zachwycać. Taka właśnie jest pozycja Natalii Sońskiej.  Pełna szczęścia, miłości, ciepła, ale i złości, i rozczarowania, które towarzyszy nam w codziennym życiu. Uwielbiam takie powieści, od czasu do czasu potrzebuję resetu, a wtedy pomagają mi takie właśnie historie. Co tu dużo pisać "Mniej złości, więcej miłości" to kolejny dobry strzał. Jestem zachwycona i czekam na dalszą część, bo zakończenie mnie zaskoczyło.

Nie tylko bohaterowie są mocną stroną tej książki. Autorka stworzyła niezwykle wciągający wątek kryminalny, który zaskakuje. Oj, dzieje się wiele, a akcja jest tak dobrze napisana, że wciąga. Nie byłabym sobą, gdybym zapomniała o miłosnych zawirowaniach w życiu naszych bohaterów, ale nie chcę zdradzać szczegółów, bo każdy powinien sam poznać tę historię. Autorka stawia swoich bohaterów w niecodziennych, zabawnych sytuacjach, pewne jest, że humoru nie zabraknie. Nie mogę zapomnieć o cudownym domu Kingu, w którym rządzi miłość.

"Mniej złości, więcej miłości" to cudnie napisana książka, która urzeka swoją prostotą. Czyta się szybko i przyjemnie, a niesamowite losy głównej bohaterki perfekcyjnie komponują się z resztą. To idealna pozycja zarówno na letnie wieczory, jak i zimne poranki. Rozgrzeje serca i zachwyci.
Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger