"GANBARE! WARSZTATY UMIERANIA" KATARZYNA BONI

Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 9 VI 2016 r.
Ilość stron: 304
Źródło ilustracji: lubimyczytac.pl

Od 2011 roku w Japonii na każdym kroku słychać "Ganbare" - "Daj z siebie wszystko! Trzymaj się! Dasz radę!". Wielu ma dość, ma ochotę zamknąć się w czterech ścianach i przestać myśleć o tym, co ich spotkało. Książka Katarzyny Boni to opowieść o kraju, gdzie przyzwyczajono się do zagrożenia, a każde dziecko wie, jak zachować się na wypadek katastrofy. To książka o ludziach, którzy pięć lat po trzęsieniu ziemi, tsunami i wybuchu elektrowni jądrowej próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Są tacy, którzy nauczyli się nurkować i szukają szczątków swoich bliskich na dnie morza. Inni, ignorując zakazy, nadal mieszkają na napromieniowanym obszarze. Są również inni, którzy rozmawiają z duchami, albo zapisują się na warsztaty umierania.

Katarzyna Boni rozmawiała z rozmaitymi osobami. Wśród nich są rodzice, poszukujący swoich dzieci w morzu ludzkich ciał. Są młode kobiety, które widują duchy ofiar i ludzie, którzy prowadzą rozmowy z bliskimi porwanymi przez wodę w budkach telefonicznych. Pojawiają się również ci, którzy uczestniczą w warsztatach umierania, podczas których przygotowują się na własną śmierć. Wyjątkowość książki tkwi zarówno w treści, jak i w formie. Autorka bawi się stylem, zaskakuje czytelnika. 

Ludzie z którymi się spotkała to jednostki doświadczone przez wydarzenia z 2011 roku. Czasem mniej, czasem więcej. Pozwoliła im mówić. Swoją obecność ujawnia tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Trauma po tym wydarzeniu odcisnęła piętno na tamtejszych ludziach. Można mówić o społeczeństwie japońskim "sprzed Fukushimy" i "po Fukushimie".  Autorka pokazuje, że Japonia nie podniosła się z katastrofy. Tym samym łamie przekonanie, że taki kraj, mający tak duży potencjał gospodarczy, szybko się pozbiera. Realia są zupełnie inne. Ludzie nadal mieszkają w blaszanych domach, nie mają co jeść i nie widzą czy kiedykolwiek wrócą do swoich domów. Bohaterowie książki są rozgoryczeni, bo władze zapomniały o nich.  Wielu z nich nie przeszło żałoby, nadal wierzą, że ich bliscy żyją. Nie umieją wrócić do normalności. Obok nich żyją tez tacy, którzy nie czekają na pomoc, ale biorą sprawy w swoje ręce. Zaczynają budować i tworzyć. Ujęła mnie historia mężczyzny, który został w wiosce, by opiekować się pozostawionymi tam zwierzętami. Jadł co znalazł: grzyby, rośliny, wszystko to co rosło na skażonym terenie. Lekarze stwierdzili, że jest niezniszczalny. Ale i tak nie wykluczono raka w przyszłości. Nie mógł opuścić zwierząt, które pozostawiono. Podziwiam go.

Warto podkreślić, że wieloletnie doświadczenie autorki zaowocowało spójnym, ciekawym i przejrzystym tekstem. Wszystko układa się w logiczną całość. Nie ma wrażenia poplątania i pomieszania. Katarzyna Boni nie daje się ponieść emocjom. Przywołuje fakty, opinie, wspomnienia i mity, co prawda nie w sposób beznamiętny, ale bez ozdobników. Dziennikarka zamieściła listę książek, artykułów z których korzystała. Dla tych Czytelników, którzy niczym niewierny Tomasz chcąc potwierdzenia, dostaną je. Sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jestem pod wielkim wrażeniem.

4 komentarze:

  1. Już sama okładka działa na psychikę i przyciąga uwagę do książki. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś byłam ogromną fanką Japonii, kultury japońskiej i języka, więc książkę muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacyjna książka. Uwielbiam Japonię, a ta pozycja ukazuje zupełnie inne oblicze tego kraju.

      Usuń
  3. Zapowiada się ciekawie. Lubię czasami przeczytać książkę napisaną w oparciu o fakty. A zawarcie w pozycji książkowej źródeł dodaje pożądanej autentyczności :)
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger