"BUCH AN BORD" CZYLI KSIĄŻKA NA POKŁADZIE


Niedawno stałam w kolejce do odprawy z przeładowaną torbą i modliłam się, by przepuszczono mnie bez problemów. Wiadomo wszystko jest potrzebne. Bo co jeśli będzie padało, będzie zimno, gorąco, wilgotno bądź sucho? Trzeba być gotowym na każde warunki nawet jeśli leci się do Krakowa! Podczas pakowania musiałam pozbyć się niektórych książek, bo wiadomo pracownicy linii lotniczych bywają skrupulatni. Wybrałam tylko te najważniejsze. Żal pozostał. Dopiero po powrocie do domu trafiłam na ciekawą inicjatywę. 

Niemieckie linie lotnicze Condor wraz ze Stowarzyszeniem Niemieckich Księgarzy od kilku lat prowadzą ciekawą kampanię. Akcja "Buch an Bord" ma celu promowanie czytelnictwa. Jak wynika z obserwacji im więcej osób lata, tym zmniejsza się czytelnictwo, bo wielu z nas podczas pakowania musiało wybierać pomiędzy dodatkową książką, a inną potrzebną rzeczą. Kampania ma na celu odwrócenie tej negatywnej tendencji. 

Zasady są banalne. 
W wybranych księgarniach należy kupić papierową książkę i przy okazji poprosić o specjalną naklejkę. W akcji biorą udział również księgarnie, które oferują e-booki. Znika odwieczny problem, co jest lepsze książka papierowa czy elektroniczna. Otrzymaną naklejkę umieszczamy w widocznym miejscu na walizce. 

Co otrzymujemy w zamian? Podczas odprawy na lotnisku możemy liczyć na dodatkowy kilogram bagażu. Kto zyskuje i co? Linie lotnicze zadowolonych klientów, księgarnie większe obroty a turyści mogą zabrać ze sobą dodatkową książkę. Nic tylko powielać takie działania. A Wy co sądzicie?

1 komentarz:

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger