"GARŚĆ PIERNIKÓW, SZCZYPTA MIŁOŚCI" NATALIA SOŃSKA

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 4 XI 2015 r.
Źródło ilustracji: empik.com

Pisarka zbudowała całą historię wokół kobiety, która poświęciła wszystko dla kariery. Skrzywdzona przed laty Hania, postanowiła, że już nigdy nie zwiąże się z mężczyzną. A miłość traktuje jak relikt poprzedniej epoki. Podczas zbierania materiałów do artykułu spotyka Wiktora, człowieka sukcesu i niewątpliwie o wielkim uroku. Hania bardzo szybko ulega czarującemu mężczyźnie, a przy wspólnym wypiekaniu pierników zdaje sobie sprawę, że nie jest to tylko koleżeńska relacja. W życiu zawodowym kobiety też dużo się dzieje, popada w konflikt ze swoją przełożoną, której mąż jest jej dawnym ukochanym. Przeszłość odzywa się do Hani w niespodziewanym momencie i nie da o sobie zapomnieć.

Natalia Sońska ujęła mnie lekkim piórem i przemyślaną historią. Stworzyła powieść idealną na zimne wieczory, może nieco przewidywalną, ale za to zabawną i wciągającą, a to tego smaczną jak pierniki. Akcja toczy się dynamicznie, nagłe zwroty akcji dodają jej smaczku, a wybuchy śmiechu uroku. Co prawda może nie jest to ambitna pozycja, ale jej urok sprawia, że czytanie jest przyjemnością. W opowieści nie brakuje słodkiego wątku miłosnego i zawirowań damsko-męskich. Z kart powieści dowiecie się też, co nieco o tym jak ważna jest rodzina, jej wsparcie i dążenie do celu. Podporą głównej bohaterki jest jej przyjaciółka z pracy, która choć mało rozgarnięta to niezwykle pomocna i kochana. Czeka Was zatem optymistyczna, zaskakująca i śmieszka opowieść o młodej kobiecie, która szuka swego miejsca na ziemi. Polecam serdecznie, nie tylko łasuchom.

Opowieść czyta się błyskawicznie, książka wywołuje duży uśmiech na ustach. Jest dowcipna, chociaż przewidywalna to wzruszająca. Książka Natalii Sońskiej to przykład babskiego czytadła, które odstresowuje i przynosi chwile wytchnienia po ciężkim dniu. „Garść pierników, szczypta miłości” to ciepła i zaskakująca opowieść o życiu i poszukiwaniu szczęścia. Czasem los płata nam figla i stawia na naszej drodze ludzi, którzy zaczynają być naszą częścią. Hania boi się zaangażowania, bo wiele razy się już sparzyła, potrafi jednak zaufać swemu sercu i poddać się uczuciu. Przeczytałam z przyjemnością i polecam.

3 komentarze:

  1. Aw przez tytuł książka wydaje mi się taka słodka.
    Świetna recenzja! :)

    Zapraszam do siebie.
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem jej bardzo ciekawa, okładka jest tak "przytulna", aż się prosi żeby po nią sięgnąć :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo spodobała mi się ta książka. A w okładce się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger