"NIE MA TAKIEGO MIASTA" TOMASZ KONATKOWSKI

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 6 I 2010 r.
Ilość stron: 352

Makabryczne zbrodnie wstrząsnęły opinią publiczną, bliscy ofiar domagają się prawdy, śledczy szukają sprawcy, z czasem wszyscy poznają rzeczywistość w zupełnie innym świetle. „Nie ma takiego miasta” to kolejna pozycja z komisarzem Nowakiem w roli głównej, po którą warto sięgnąć. Ciekawa jestem czy uda mi się Was przekonać…

W Londynie zostaje brutalnie zamordowany młody Polak, podejrzenia padają na gangi agresywnych nastolatków, które ostatnio grasują w tym mieście. W śledztwo włącza się komisarz Adam Nowak, przebywający służbowo w samym sercu Wielkiej Brytanii. Ślady zbrodni wiodą w kilku kierunkach. Mimo pomocy angielskich służb śledztwo stoi w miejscu. Tymczasem w Polsce dochodzi do zabójstwa obywatela Wielkiej Brytanii. W głowie polskiego komisarza pojawia się pytanie, czy oba morderstwa mogło coś łączyć? Dlaczego komuś zależało na pozbyciu się obu osób. Śledczy stara się za wszelką cenę rozwikłać zagadkę, jednak problemy osobiste mocno wpłyną na jego pracę. Tylko od niego zależy, czy będzie w stanie pogodzić pracę z własnymi problemami. Zaczynają się spekulacje, pytania…czy te morderstwa są ze sobą jakoś powiązane? Komu zależało na pozbyciu się tych osób? Wyjątkowo nudny początek z czasem się rozkręca. Ciekawe opisy Londynu, dobrze skonstruowane dialogi i frapująca narracja sprawiają, że pragniemy poznać zabójcę.

Ilość i jakość elementów, które wypełniają fabułę jest imponująca. Od samego początku trudno przewidzieć, jak potoczy się akcja. Autor niczym malarz odmalowuje londyńskie ulice. Nieszablonowi bohaterowie, którzy przeżywają wzloty i upadki, to wielki walor pozycji. Komisarz Nowak to zwyczajny mężczyzna, porządny pracownik, który poprzez swoją normalność sprawia, że darzymy go sympatią. Nie jest typowym twardzielem, których pełno w kryminałach, ale zwykłym, normalnym facetem, który sprawia, że czytanie jest przyjemnością. Śledczy ewoluuje, poznajemy coraz więcej niuansów jego relacji rodzinnych.

Tomasz Konatkowski wplótł w fabułę szereg różnorodnych wątków, poruszył kwestię nietolerancji i wrogości, które podnoszą wartość pozycji. Autor precyzyjnie miesza i plącze, podsuwa kolejne wątki i zaskakuje z każdą kolejną stroną. Trudno określić jak potoczą się losy głównych postaci. Książkę przeczytałam błyskawicznie, zaskoczyło mnie zakończenie. Muszę przyznać, że autor pobudził moją ciekawość i pewne jest, że sięgnę po jego poprzednie pozycje. Bez wątpienia „Nie ma takiego miasta” można zaliczyć do tych książek, które z przyjemnością polecę znajomym.

Oryginalna intryga, zajmująca fabuła, intrygujący policjant i trup to przepis na świetny kryminał. Autor stworzył niebanalną historię, która oczaruje niejednego miłośnika tego gatunku. Śledząc losy bohaterów, nie ma czasu na ziewanie, kolejne strony przewraca się w zawrotną prędkością. Jestem ciekawa, kiedy ukarze się kolejna pozycja autora, ale do tego momentu będę miała czas by zapoznać się z jego poprzednimi książkami. Tymczasem polecam „Nie ma takiego miasta”, kryminał, który z pewnością Was zaskoczy.

Dziękuję empik.com za możliwość zapoznania się z książką

Sklep internetowy empik.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger