'PAN BÓG ŚPI NA MAZURACH" HANS HELLMUT KIRST


Data wydania: 1991 r.
Ilość stron: 294
Źródło ilustracji: lubimyczytac.pl


Pola, łąki, cisza i spokój. Każdy dzień taki sam…rodzina, dom, rozrywka i praca. Można rzec sielanka. Oj nie w tym przypadku o żadnej sielance nie ma mowy. Maule to mała wioska, w której żyją zwykli, pospolici ludzie. Zawsze trzymają się razem, wszystko, co ma miejsce na wsi jest skrupulatnie ukrywane, nic nie może wyjść poza nią, bo niesubordynacja może skończyć się bardzo źle. Właśnie od tego zaczyna się ta opowieść…od zagadkowego zabójstwa. Razem z dziwacznym policjantem Thiele staramy się znaleźć mordercę, przy okazji będziemy mieli okazję poznać życie miejscowych, którzy za wszelką cenę stronią od obcych.

Życie mieszkańców Mauli toczy się jednostajnym rytmem. Na czele społeczności stoi Lebrecht, bogaty właściciel ziemski, który w wyniku małżeństwa i sprytu dorobił się wielkiego majątku. Mężczyzna decyduje o każdej strefie życia swoich współziomków. Za wszelką cenę nie chce obcych w Mauli, którzy mogliby zakłócić spokój na wsi. Sielanka w miejscowości zostaje zaburzona, gdy dochodzi do zagadkowego morderstwa. W wyniku czego do Mauli przybywa wścibski i nadgorliwy policjant próbujący rozwikłać, kto jest zabójcą. Jednocześnie do władzy dochodzi partia nazistowska, która zaczyna prężnie działać na terenie Niemiec i Mazur. Co niejako wymusza na mieszkańcach obowiązek powołania lokalnych władz partii. Chcąc zachować swój autorytet Lebrecht obsadza najważniejsze stanowiska swoimi zaufanymi ludźmi. Oczywiście obok tych wszystkich wątków pojawia się wszędobylska miłość, która miesza w sercach i w głowach naszych bohaterów. Ale kto z kim i dlaczego tego nie zdradzę, bo warto sięgnąć po pozycję.

Autor wprowadza czytelnika w świat mieszkańców Mauli, nawiązuje do czasu, w jakim przyszło im żyć. Obawa przed napływem obcych osób z zewnątrz skutkowała tym, że mieszkańcy postanowili utworzyć własną partię nacjonalistyczną. Każdy z jej członków reprezentował inną grupę społeczną. W poszczególnych jednostkach autor zawarł wady i zalety poszczególnych warstw. Tak oto dostrzegamy, jak działali przedstawiciele kościoła, szkolnictwa, propagandy i wymiaru sprawiedliwości. Pewien porządek zaprowadzony przez grupę miejscowych należało za wszelką cenę utrzymać. Każdy chwyt był dopuszczalny. Podczas czytania miałam wrażenie, że autor wyśmiewa nacjonalistów, ich sposób działania i brak inteligencji. Z drugiej jednak strony pokazuje, jacy ludzie zasilali tą organizację, na czym im zależało i czym się kierowali w swoim życiu. Dlaczego zachowywali się tak, a nie inaczej. Pisarz skrupulatnie pokazuje sposób myślenia poszczególnych osób. Momentami miałam problem z językiem, pisarz pisze w specyficzny sposób. Co wymaga w większego skupienia.

Hans Hellmut Kirst w ciekawy sposób ukazał sposób działania nazistów. Widzimy, że każdy aspekt życia społeczeństwa został przez nich zagarnięty. Kontrolowano wszystko, począwszy od szkolnictwa, administracji a skończywszy na Kościele. Wydaje mi się, że pisarz poprzez swoich bohaterów pokazał, jak polityka wpływa na człowieka. Jak sprawia, że tradycyjne wartości odchodzą na boczny tor. Dla niej wielu jest w stanie poświęcić swoich najbliższych, byleby uratować „swój stołek”. Bohaterowie są odbiciem tego jak wyglądało społeczeństwo niemieckie w latach trzydziestych. Dostajemy całe spectrum wad i zalet. Jedni kierując się fanatyzmem są w stanie donieść na sąsiada, a drudzy kierując się dobrem ratują innych przed nimi samymi. W tym przypadku mam na myśli córkę policjanta, która pomagała tym, którzy tego potrzebowali. Nie chcąc niczego w zamian.

Warto sięgnąć, bo mało jest pozycji, które by w tak unikatowy sposób spisywały działania członków partii nacjonalistycznej. A w dodatku podejrzewam, że niewielu wie, jak wyglądała sytuacja mieszkańców Mazur w latach trzydziestych XX wieku. Polecam.

Doczekałeś się wreszcie...dziękuję :)

2 komentarze:

  1. O, świetny tytuł powieści, nie znam historii mazurskiej, więc chętnie sięgnę po tę pozycję, by odkryć jej tajemnice, mam nadzieję, że będzie mi to dane :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę (czytam :)) o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger