"EKSPOZYCJA" REMIGIUSZ MRÓZ


Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 12.VIII.2008 r.
Ilość stron: 480
Źródło ilustracji: empik.com


Do tej pory nie mogę zrozumieć, czemu tak długo zwlekałam z przeczytaniem książki. Od niedawna zaczytuje się w tym gatunku, więc za każdym razem zastanawiam się czy warto. Chociaż pewnie każdy tak ma jak sięga po daną pozycję. W tym konkretnym przypadku nie zawiodłam się, wręcz przeciwnie nie spałam po nocach byleby doczytać. Nie mówiąc o tym, że nie miałam odwagi wyjść w środku nocy do kuchni po wodę. To chyba znak, że było warto J

Pewnego dnia turyści odnajdują na Giewoncie zmasakrowane zwłoki mężczyzny, którego ktoś powiesił na krzyżu. Najdziwniejsze jest to, że brakuje śladów zbrodni, ofiara prawdopodobnie sama przyszła na miejsce kaźni. Sprawę bada komisarz Wiktor Forst, lekkoduch, którego do tej pory nic nie interesowało. W śledztwie pomaga mu znana dziennikarka Olga Szrebska. Oboje będą musieli zmierzyć się z zapomnianymi tajemnicami. Ich każdy krok jest monitorowany przez różnych ludzi. Trudno będzie ustalić, kto jest z nimi a kto przeciwko nim.

Autor od pierwszych stron zapewnia czytelnikom mrożącą krew w żyłach rozgrywkę z mordercom, który postępuje według określonego klucza. Zabójca bądź zabójcy działają z niezwykłą precyzją. Liczne poszlaki utrudniają śledztwo. Napięcie w pewnych momentach sięga zenitu. Cały czas zastanawiałam się, kiedy dojdzie do zatrzymania zwyrodnialca. Główni bohaterowie dążą za wszelką cenę do tego, aby go ująć. Komisarz Wiktor Frost to człowiek lubiący sobie wypić, samotnik, który nie ma życia osobistego. Z drugiej strony zawzięcie walczy o to, aby wyjaśnić tajemnicze zabójstwa. W śledztwie pomaga mu dziennikarka Olga Szrebska, niezwykle wnikliwa kobieta, która tak łatwo nie odpuszcza.

Trudne śledztwo, makabryczne zbrodnie i tajemnicze monety zapewniły mi dużą dawkę adrenaliny. W dodatku pewne postaci nie były jednoznaczne, miałam wrażenie, że niektórzy grają do „innej bramki”. Prawdę poznamy pewnie w kolejnych tomach cyklu. Nie mogę się doczekać kolejnej części, bo zakończenie pierwszej powaliło mnie na kolana. W życiu bym nie przewidziała, że tak się to skończy. Mam ochotę pogrozić palcem pisarzowi, bo uśmiercił kogoś, kogo polubiłam. W kilku momentach autor wywiódł mnie na manowce w moim spekulacjach, co do tego, kto jest zabójcą.

Remigiusz Mróz po raz kolejny mnie zachwycił swoim kunsztem. W książce zawarł wszystkie najważniejsze elementy napięcie, strach, zaskoczenie i sporą dawkę humoru. Nie ukrywam pokochałam Wiktora Frosta. Trudno go rozgryźć, wydaje się lekkoduchem, ale czy faktycznie tak jest? Zobaczymy w kolejnych częściach.

3 komentarze:

  1. Ostatnio bardzo głośno zrobiło się o tym autorze, ale nie spotkałam się nigdy z recenzją tej książki. Wydaje się interesująca. Prawdopodobnie sięgnę i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, znowu Mróz jest na tapecie :D myślę, że muszę mu jeszcze raz dać szansę, "Kasacja" mnie nie urzekła, ale mam nadzieję, że inaczej będzie z "Ekspozycją". Liczę na to, że i mnie Wiktor Frost urzeknie, a całą powieść oceniać będę w takich samych superlatywach jak Ty :) Niech to będzie dobry kryminał! Dawno nie czytałam nic z napięciem :>

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Może się skuszę :) Okładka ma ciekawy, mroczny klimat i chyba dobrze koresponduje z treścią książki.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger