"TYLKO MARTWI NIE KŁAMIĄ" KATARZYNA BONDA

"TYLKO MARTWI NIE KŁAMIĄ" KATARZYNA BONDA


Wydawnictwo: MUZA S.A.
Data wydania: 28.I.2015 r.
Ilość stron: 608
Źródło ilustracji: muza.com.pl


Od jakiegoś już czasu Katarzyna Bonda raczy swoich fanów kolejnymi ciekawymi pozycjami. Wielbiciele pisarki za każdym razem zacierają ręce na myśl o kolejnej jej książce. „Tylko martwi nie kłamią” to starsza powieść Bondy, która zebrała sporo pozytywnych recenzji. Byłam ciekawa, czy i tym razem autorce uda się mnie wciągnąć w wir poszukiwań zabójcy.

Hubert Meyer – profiler policyjny, zostaje powołany do odszukania zabójcy śmieciowego barona. Ciało ofiary znaleziono w jednej z katowickich kamienic, nad tym miejscem ciąży fatum, ponieważ kilka lat wcześniej w podobnych okolicznościach zginął bogaty Żyd. Wszystkie ślady wskazują, że biznesmen zginął w wyniku biznesowych porachunków. Jednak z tą teorią nie zgadza się Meyer. Psycholog będzie musiał zmierzyć się z podejrzanymi krewnymi denata, którzy ukrywając coś przed policją.

Książka zawiera mnóstwo wątków. Tropy mnożą się niczym króliki, odkrywamy co chwilę coraz to nowsze tropy. Dostrzegamy zagmatwane losy głównych bohaterów. Każda postać, zaczynając od Huberta Meyera, a kończąc na prokurator Rudy. Każdy z nich jest inny, ma inne cele i wartości. Wielu z nich boryka się z wielkimi problemami osobistymi. Każdy z osobna został przedstawiony z tak wielu stron, że czujemy jakbyśmy ich znali, żyli obok nich.

Książka zawiera wiele wątków obyczajowych, co sprawia, że błyskawicznie przekładamy kolejne strony. Autorka położyła bardzo duży nacisk na relacje pomiędzy bohaterami, pokazała to, jakimi uczuciami się darzą, co ich motywuje do działania i co wpłynęło na ich postępowanie. Pojawia się również wątek miłosny, który mnie osobiście bardzo się podobał. Byłam ciekawa, jak zakończy się owa przygoda miłosna, ale cóż nic nie zdradzę, bo nie wolno.

Bez dwóch zdań, jedną z mocniejszych stron książki jest styl autorki dopracowany i dopieszczony do perfekcji. Językowy majstersztyk. Dzięki lekko gawędziarskiemu stylowi cała akcja płynie. Czy opisywane są relacje w rodzinie zabitego milionera, czy też próba wytropienia zabójcy, o każdej z tych rzeczy czytać będziemy z wielką przyjemnością. Pozycja obfituje w kilka ciekawych smaczków, Pani Bonda pod tym względem nie ma sobie równych.

Co z zakończeniem? No cóż w tym przypadku pisarka się nie popisała. Napięcie zbudowane jest po mistrzowsku, ale zakończenie pozostawia wiele do życzenia. Może to wynika z tego, że cała książka jest niezwykle wciągająca i intrygująca, a zakończenie takie proste. Wręcz banalne, co wywołało u mnie lekki niedosyt. Miałam ochotę krzyknąć, że tak nie może być. Cóż, niestety mogłam tylko psioczyć.

W „tylko martwi nie kłamią” mamy elementy kryminalne, obyczajowe, romantyczne troski, dramaty i pragnienia. Wszystko to czego dusza zapragnie. Nic tylko czytać :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MUZA S.A.

2 komentarze:

  1. Muszę się kiedyś za tą panią zabrać, bo jeszcze jej książek nie znam, a czytelnicy chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowity kryminał w najlepszy wydaniu!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger