"WYŚCIG Z CZASEM" JUSTIN GO



Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 18.III.2015 r.
Ilość stron: 512
Źródło: muza.com.pl

Tristian Campbell dowiaduje się, że może byś spadkobiercą ogromnej fortuny Ashleya Walsinghama. Ashley był brytyjskim oficerem, weteranem I wojny światowej i alpinistą. Podczas wyprawy na Mount Everest w 1924 roku poniósł śmierć. Cały swój majątek przekazał ukochanej – Imogen. Kobieta nigdy nie zgłosiła się po pieniądze. Zadaniem Tristiana jest potwierdzenie pokrewieństwa z Imogen, w celu uzyskania fortuny. Mężczyzna wyrusza w podróż do Europy. Bada archiwa brytyjskie, niemieckie i francuskie. Odkrywa kolejne fragmenty układanki i poznaje prawdę o Ashleyu i Imogen. Poprzez korespondencje i dokumenty odtwarza historię wielkiej miłości, jaka połączyła tych odwoje ludzi. Niestety, pomiędzy nimi stanęła wojna i to ona zadecydowała za nich.

„Wyścig z czasem”, to powieść historyczno-obyczajowa. To także ciekawy obraz człowieka, który poszukuje swoich przodków, aby zdobyć pieniądze. W którymś momencie przestaje zależeć mu na fortunie, a dostrzega ludzi, którzy kiedyś żyli oraz zmagali się z okrucieństwem wojny, rozłąką i tęsknotą. Autor w ciekawy sposób kreśli całą drogę bohatera od pierwszej rozmowy z prawnikami do odkrycia prawdy o Imogen. Nie jest to jednak opowieść tylko o poszukiwaniach. Autor pokazuje jak wiele zła wyrządza wojna. Mężczyźni poturbowani, okaleczeni nie zawsze potrafili poradzić sobie z tym, czego doświadczyli. Wielu z nich nie było w stanie na nowo odnaleźć się w społeczeństwie. Czytając niemal doświadczamy atmosfery strachu i odrazy, w której musieli egzystować.

Z drugiej strony mamy dumne kobiety, które ratują swoich ukochanych. Niejednokrotnie są w stanie same pozbawić się honoru, byleby tylko uratować tych, których kochają. Niełatwo było w tamtym czasie tym, które podejmowały decyzje o życiu w samotności, z dala od rodziny i przyjaciół. Liczne nawiązania literackie, niebanalni bohaterowie, ciekawa treść i soczysty język – to niewątpliwie zalety powieści. Czytanie sprawiło mi ogromną przyjemność, bo to jedna z tych pozycji, które poszerzają horyzonty i napełniają pozytywną energią.

Na pochwałę zasługuje ciekawa fabuła, doskonałe wplecenie historii w dzieje bohaterów i wyrazisty język. Chwyciło mnie za serce ukazanie wędrówki Ashleya na Mount Everest. Czułam razem z nim ból i cierpienie. Serce mi się krajało na myśl o tym, co się z nim wówczas działo.

Autor pokazał, że nawet w czasie wojny człowiek nie traci swego człowieczeństwa. Pojawiają się bohaterowie, którzy są w stanie narazić własne życie, by ratować drugą osobę. Widzimy tych, którzy mają pasje i starają się je rozwijać. Razem z nimi podziwiamy piękno Mount Everestu. Ważne jest to, że pozycja nie jest kolejną opowiastką z happy endem, ale książką z głębokim przesłaniem. Nie wolno nam spuszczać z oczu obranego celu, bo tylko dzięki temu uda nam się dobiec do mety.  

Za możliwość zapoznania się z egzemplarzem dziękuję wydawnictwu Muza

1 komentarz:

  1. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. Lubię, gdy opowieści z historią w tle :) Będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger