"ODDYCHAJĄC Z TRUDEM" REBECCA DONOVAN


Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 14.01.2015 r. 
Ilość stron: 544
Źródło ilustracji: www.empik.com


Sześć miesięcy temu byłam martwa. Serce przestało bić w moich piersiach. Oddech nie wydobywał się spomiędzy moich warg. Wszystko minęło. Nie żyłam.

                                            "Oddychając z trudem"


To jest niesamowite, że, chociaż ukazało się tak wiele książek o miłości i  różnorakich krzywdach, to cały czas pojawiają się nowe, które mają w sobie wiele elementów. Donovan łączy ze sobą różnorodne gatunki. Pokazuje, jak różnie odbieramy rzeczywistość, jak szybko zamykamy się w sobie i wreszcie jak łatwo rezygnujemy z własnego szczęścia. Bo trudnej jest zmierzyć się z danym problemem lepiej obejść go i liczyć na to, że wszystko samo się rozwiąże.

Emmie udało się przeżyć dramatyczną noc w domy swojej ciotki. Kobieta została skazana i zamknięta w więzieniu. Dziewczyna jest bezpieczna, jednak nocne koszmary nie dają jej zapomnieć o tym co przeszła. Chociaż sama nie pamięta co dokładnie zrobiła jej Carol, to zdaje sobie sprawę, że musiało być to okrutne. Świadczy o tym rana na ręce i liczne blizny. Emma pozornie powróciła do szkoły i swego życia. Wprowadziła się do matki – Rachel, chcąc odbudować zerwane relacje. Niestety, życie z Rachel nie jest proste. Kobieta robi wszystko, aby pokazać dziewczynie, że jest nikim. Emma na nowo będzie musiała szukać powodu, by oddychać.

Po przeczytaniu pierwszej części byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy pokrzywdzonej dziewczyny. Moje zaskoczenie, współczucie i chęć pomocy pokrzywdzonej nastolatce po przeczytaniu kolejnej części wzrosła. Decyzja Emmy o zamieszkaniu z matką była podyktowana chęcią naprawienia więzi między nimi. Niestety, szybko się okazało, że kobieta obwinia córkę za swoje beznadziejne życie. Zamiast pomóc zagubionej nastolatce zafundowała jej horror. Libacje, awantury i krzyki były na porządku dziennym.

Pisarka rezygnuje z prostych wyjść, wszystkie wydarzenia, rozmowy i znaki stanowią całą historię. Każdy element ma wpływ na życie głównej bohaterki. Krzywda jakiej doświadczała Emma od swojej ciotki miała się skończyć wraz z chwilą, kiedy ta trafiła to więzienia. Kiedy, jednak dziewczyna przeprowadziła się do swojej matki nie ma łatwo, musi się zmierzyć z jej alkoholizmem i rodzinnymi tajemnicami. Wszystkie słowa jakie padają mają swoje konsekwencje. Czasu nie da się cofnąć, a wyrządzonych krzywd naprawić.

Rebbeca Donovan i tym razem pokazała, że ma talent do pisania o sprawach trudnych. Dotyka tematów tabu, jednak nie zamyka się tylko w danych ramach poszerza je o inne ważne sprawy, takie jak tajemnice rodzinne, brak akceptacji. Autorka posiada dar wyważania emocji, nie przekracza pewnych granic. Trudne momenty w życiu Emmy pokazuje prosto nie przesadza i nie ubarwia. Oczywiście, pojawiają się i wesołe momenty, które sprawiają, że opowieść jawi się prawdziwsza. W kolejnej części pojawiają się nowi bohaterowie. Powieść jest bardziej rozbudowana. Poznajemy matkę Emmy i poprzez nią również dzieciństwo nastolatki. Istotną rolę w życiu młodej dziewczyny odegra również nowy partner jej matki. W tej części Emma zmienia się, dorasta i zaczyna postrzegać pewne sprawy, inaczej. Pozwala Evanowi zbliżyć się do siebie. Otwiera się na innych. Dziewczyna staje się jeszcze bliższa, normalna. Wiem, że jest to postać fikcyjna, jednak na świecie żyje mnóstwo osób, które doświadczyły takiego horroru. Podziwiam ich, bo wytarli i nie dali się złamać.

Książka zakończyła się wieloma niewiadomymi. Ciekawa jestem jak potoczą się dalsze losy Emmy i Evana. Trudno było mi się rozstać z bohaterką, jednak mam nadzieję, że kolejna część tak samo, jak poprzednie zaintryguje i sprawi, że będę tak samo, jak teraz zachwycona. 

3 komentarze:

  1. Po raz kolejny ktoś kusi mnie tą książką...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja, zniesmaczona pierwszą częścią, stwierdziłam, że nie mam po co czytać nastepnych, gdyż historia Emmy absolutnie mnie nie poruszyła. Książka dla mnie jest maksymalnie przesłodzona i szablonowo-przewidywalna. Nie wiem czego się spodziewałam, ale po takim zawodzie, nie sposób sięgnac po nastepną cześć.
    Ale ciesze się, że Tobie sie podobała :)
    Nie wiem co ze mna jest nie tak, ale mi nie przypadła do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, odpuściłam sobie pierwszą część więc trudno mi się wypowiedzieć co do jej "jakości", ale jakoś przekonana do całej trylogii nie jestem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger