"FLORYSTKA" KATARZYNA BONDA


Wydawnictwo: Muza S.A.
Data wydania: 28.I.2015 r.
Ilość stron: 576

Hubert Meyer był szanowanym i bardzo znanym pracownikiem policji. Niestety, popełnił błąd w profilu, co spowodowało, że wycofał się z zawodu. Przeszłość nie daje o sobie szybko zapomnieć. Stary przyjaciel prosi go o pomoc w odnalezieniu 9-letniej dziewczynki, Zosi. Hubert ma stworzyć profil porywacza i przesłuchać matkę dziecka. Policja oskarża ją nie tylko o porwanie, ale i morderstwo. Sytuacja zaczyna się komplikować, kiedy okazuje się, że zbrodnia przypomina tą sprzed kilku lat, kiedy to w bestialski sposób zamordowano 11-letniego Amadeusza. Matka chłopaka była szanowaną florystką i to ona ostatnia widziała żywą Zosię. Kiedy ciało dziewczyny zostaje odnalezione niedaleko grobu Amadeusza kobieta staje się główną podejrzaną. Nie jest to jedyna podejrzana osoba, wątpliwości budzi również ojciec dziewczynki.

Muszę przyznać, że „Florystka” to świetny kryminał. Autorka potrafiła przykuć uwagę czytelnika od pierwszej strony. Poczułam ogromną sympatię do Huberta Meyera i Leny. Oboje raz się kłócą, innym razem szaleją za sobą, ale w dużej mierze zachowują się, jak profesjonalni psycholodzy. Całość została napisana z dużym polotem i dbałością o szczegóły. Widać niesamowitą pracę jaką wykonała pisarka podczas pisania, jej warsztat stoi na wysokim poziomie. 

„Florystka”, to polski kryminał przeznaczony dla tych czytelników, którzy lubią być zaskakiwani. W dodatku nie pogardzą pełnym szczegółów śledztwem prowadzącym do zdumiewającego zakończenia. Powieść jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji i mrożących krew w żyłach wydarzeń. Autorka dozuje napięcie, ale nie spowalnia tym akcji. Takie działanie pozwoliło mi na analizę wszystkich śladów, tropów i szukanie sprawcy morderstwa. Było kilka momentów, które zmyliły moją czujność. Nie ukrywam w którymś momencie odkryłam, kto jest mordercą. Ale i tak zakończenie było niezwykle intrygujące.

Katarzyna Bonda w ciekawy sposób ukazuje całą akcję. Mamy okazję zobaczyć różne wydarzenia z innych perspektyw. Pisarka pozwoliła mówić kilkorgu bohaterom. Żmudne tworzenie profilu psychologicznego bohatera uzmysłowiło mi fakt, że nawet najmniejszy drobiazg może mieć ogromne znacznie w całej sprawie.

Dodatkowo autorka w swojej książce poruszyła kilka innych ważnych tematów społecznych – problem zaburzeń psychicznych oraz toksycznej miłości rodzicielskiej. Dotyczy, to głównie Barbary Sochackiej oraz Florystki, które chciały żyć za swoje dzieci. Nie dostrzegały ich złych nawyków tylko chwaliły i próbowały za wszelką cenę je wybielić.

Całe śledztwo śledziłam z zapartym tchem. Samo zakończenie mnie osobiście nie zaskoczyło, ale, ile się natrudziłam, aby zgadnąć, kto jest winny zbrodni. Jeśli macie ochotę pogłówkować razem z Hubertem Meyerem, to zachęcam. Teraz zostaje mi tylko sięgnąć po kolejne pozycje pisarki.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję empik.com

Sklep internetowy empik.com

2 komentarze:

  1. Książki Bondy jeszcze przede mną, ale mam w planach ;) Jestem jej bardzo ciekawa, bo dużo dobrego o niej czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam tytuł bardzo mnie zachęca, bo uwielbiam wszystko, co związane z florystyką :) I z chęcią poznam polskich autorów kryminałów, bo dotychczas czytałam tylko tych zagranicznych. A Twoja opinia zdecydowanie do lektury zachęca. Książkę dodaję na półkę "do przeczytania" :) a blog do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger