"ROZDROŻA" SABINA WASZUT


Wydawnictwo: Muza 
Data wydania: 29.XI.2014 r.
Ilość stron: 320


Piękna i pasjonująca powieść „Rozdroża”, to połączenie romansu i powieści historycznej. Sophie i Władek, to młodzi ludzie, którzy odnajdują się w przeddzień II wojny światowej. Dla dziewczyny spotkania z chłopakiem, to odskocznia od trudów codziennego dnia. Z czasem przelotna znajomość przeradza się z silne uczucie. Pojawia się miłość, która nie jest dobrze odbierana przez najbliższych młodej pary. Matce Władka trudno zaakceptować związek niemieckiej dziewczyny z chłopakiem, którego ojciec walczył w powstaniach. Kiedy wreszcie udaje, im się wyjść na prostą, wybucha wojna. We wrześniu 1939 roku mężczyzna trafia do wojska, dostaje się do niewoli, a następnie zostaje wciągnięty do Wehrmachtu. Sophie próbuje odnaleźć się w tej trudnej rzeczywistości. Kończy kurs stenotypistek i wyjeżdża do Pszczyny, aby podjąć pracę. Młoda dziewczyna oddalona od ukochanego i rodziny musi dokonać niełatwych decyzji. Uczucie tych dwojga ludzi zostanie wystawione na ciężką próbę, tylko od nich zależy, czy będą w stanie postawić wszytko na jedną kartę.

„Rozdroża”, to opowieść o miłości, rozstaniu, szukaniu nowych dni i walce o szczęście. Pokazuje piękno człowieka. Ukazuje w najpiękniejszym stopniu siłę miłości do drugiego człowieka. Mimo trudnych czasów Sophie i Władek potrafili odnajdywać się w tej rzeczywistości. Wiedzieli, że wojna zmieni ich wewnętrznie, ale i zewnętrznie, jednak nie potrafili wybrać inaczej. Nie umieli zrezygnować z siebie i wbrew wszystkim trwali przy sobie.

Autorka wciąga czytelnika w swoją opowieść. Nie pozwala opaść emocjom i zagubić się ciekawości. Dodatkowo ukazuje całe okrucieństwo wojny i czynów jakich dopuścili się Niemcy i Sowieci. Opisy egzekucji, przesłuchań i marszu uwolnionych z obozu więźniów były wstrząsające. Stanowiły tło całej sytuacji, jednakże pokazały jak mocno wpływały na psychikę ówczesnych ludzi. Książka „Rozdroża” mimo swoich niewielkich rozmiarów i objętości, niesie za sobą duży ładunek emocji i intryguje czytelnika. Autorka ukazała rozterki ówczesnych Ślązaków. Problemy z przynależnością narodową. Widzimy świat z perspektywy zarówno Polaka, którego ojciec brał udział w powstaniu narodowym, jak i Niemki, której rodzina musi się odnaleźć w polskiej rzeczywistości. Dostrzegamy dylematy i widzimy jak próbują zrozumieć świat, w którym żyją.

Książka ta, to przede wszystkim opowieść o młodej dziewczynie, która nie chce wielkich rzeczy, pragnie być tylko kochaną i akceptowaną. Jej rozterki są związane nie tylko z ukochanym, ale i pochodzeniem. Dziewczyna musi wybrać, czy jest Polką, czy Niemką. Sophie zostaje wystawiona na liczne pokusy, jedną z nich jest praca dla przystojnego i porządnego człowieka. Kobieta próbuje być wierna swoim przekonaniom i miłości. Z podobnymi dylematami boryka się Władek, który jest potomkiem polskiego patrioty, a zostaje siłą wciągnięty do Wehrmachtu. Niszczy go to, że został zmuszony stanąć po przeciwnej stronie barykady. Zdaje sobie sprawę z tego, że jego ojciec prędzej by umarł, niż zgodził się na tę służbę.

Całą historię przeczytałam łatwo, szybko i przyjemnie. Pisarka stworzyła intrygujące postaci i ciekawą historię. „Rozdroża” wciągają i sprawiają, że chcemy spotkać Sophie i zapoznać się z jej powojennym życiem. Zachęcam 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję empik.com

Sklep internetowy empik.com


"ODDYCHAJĄC Z TRUDEM" REBECCA DONOVAN


Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 14.01.2015 r. 
Ilość stron: 544
Źródło ilustracji: www.empik.com


Sześć miesięcy temu byłam martwa. Serce przestało bić w moich piersiach. Oddech nie wydobywał się spomiędzy moich warg. Wszystko minęło. Nie żyłam.

                                            "Oddychając z trudem"


To jest niesamowite, że, chociaż ukazało się tak wiele książek o miłości i  różnorakich krzywdach, to cały czas pojawiają się nowe, które mają w sobie wiele elementów. Donovan łączy ze sobą różnorodne gatunki. Pokazuje, jak różnie odbieramy rzeczywistość, jak szybko zamykamy się w sobie i wreszcie jak łatwo rezygnujemy z własnego szczęścia. Bo trudnej jest zmierzyć się z danym problemem lepiej obejść go i liczyć na to, że wszystko samo się rozwiąże.

Emmie udało się przeżyć dramatyczną noc w domy swojej ciotki. Kobieta została skazana i zamknięta w więzieniu. Dziewczyna jest bezpieczna, jednak nocne koszmary nie dają jej zapomnieć o tym co przeszła. Chociaż sama nie pamięta co dokładnie zrobiła jej Carol, to zdaje sobie sprawę, że musiało być to okrutne. Świadczy o tym rana na ręce i liczne blizny. Emma pozornie powróciła do szkoły i swego życia. Wprowadziła się do matki – Rachel, chcąc odbudować zerwane relacje. Niestety, życie z Rachel nie jest proste. Kobieta robi wszystko, aby pokazać dziewczynie, że jest nikim. Emma na nowo będzie musiała szukać powodu, by oddychać.

Po przeczytaniu pierwszej części byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy pokrzywdzonej dziewczyny. Moje zaskoczenie, współczucie i chęć pomocy pokrzywdzonej nastolatce po przeczytaniu kolejnej części wzrosła. Decyzja Emmy o zamieszkaniu z matką była podyktowana chęcią naprawienia więzi między nimi. Niestety, szybko się okazało, że kobieta obwinia córkę za swoje beznadziejne życie. Zamiast pomóc zagubionej nastolatce zafundowała jej horror. Libacje, awantury i krzyki były na porządku dziennym.

Pisarka rezygnuje z prostych wyjść, wszystkie wydarzenia, rozmowy i znaki stanowią całą historię. Każdy element ma wpływ na życie głównej bohaterki. Krzywda jakiej doświadczała Emma od swojej ciotki miała się skończyć wraz z chwilą, kiedy ta trafiła to więzienia. Kiedy, jednak dziewczyna przeprowadziła się do swojej matki nie ma łatwo, musi się zmierzyć z jej alkoholizmem i rodzinnymi tajemnicami. Wszystkie słowa jakie padają mają swoje konsekwencje. Czasu nie da się cofnąć, a wyrządzonych krzywd naprawić.

Rebbeca Donovan i tym razem pokazała, że ma talent do pisania o sprawach trudnych. Dotyka tematów tabu, jednak nie zamyka się tylko w danych ramach poszerza je o inne ważne sprawy, takie jak tajemnice rodzinne, brak akceptacji. Autorka posiada dar wyważania emocji, nie przekracza pewnych granic. Trudne momenty w życiu Emmy pokazuje prosto nie przesadza i nie ubarwia. Oczywiście, pojawiają się i wesołe momenty, które sprawiają, że opowieść jawi się prawdziwsza. W kolejnej części pojawiają się nowi bohaterowie. Powieść jest bardziej rozbudowana. Poznajemy matkę Emmy i poprzez nią również dzieciństwo nastolatki. Istotną rolę w życiu młodej dziewczyny odegra również nowy partner jej matki. W tej części Emma zmienia się, dorasta i zaczyna postrzegać pewne sprawy, inaczej. Pozwala Evanowi zbliżyć się do siebie. Otwiera się na innych. Dziewczyna staje się jeszcze bliższa, normalna. Wiem, że jest to postać fikcyjna, jednak na świecie żyje mnóstwo osób, które doświadczyły takiego horroru. Podziwiam ich, bo wytarli i nie dali się złamać.

Książka zakończyła się wieloma niewiadomymi. Ciekawa jestem jak potoczą się dalsze losy Emmy i Evana. Trudno było mi się rozstać z bohaterką, jednak mam nadzieję, że kolejna część tak samo, jak poprzednie zaintryguje i sprawi, że będę tak samo, jak teraz zachwycona. 

"CZARNE JAK HEBAN" SALLA SIMUKKA


Wydawnictwo:YA!
Data wydania: 18.III.2015 r.
Ilość stron: 256
Źródło ilustracji: bookgeek.pl

Lumikki Andressn dostaje główną rolę w przedstawieniu o Królewnie Śnieżce. Dziewczyna bardzo mocno utożsamia się z graną przez siebie postacią. Momentami wręcz sama czuje, że jest Śnieżką. W tym samym czasie zaczyna otrzymywać tajemnicze listy, w których ktoś zaczyna jej grozić. Dziewczyna początkowo myśli, że to żart. Z czasem, jednak okazuje się, że tajemniczy wielbiciel zaczyna być coraz bardziej niebezpieczny. Mężczyzna grozi dziewczynie krwawą zemstą, jeśli ta nie spełni jego żądań.

Pisarka potrafi zaciekawić czytelnika, wzbudzić emocje i wywołać maleńkie przerażenie. Do samego końca nie chce wyjawić, kto prześladuje główną bohaterkę. Niewątpliwie niesamowicie przedstawiła mechanizmu jakimi kieruje się Lumikki. Nie jest to specjalnie ambitny kryminał złożony z wielu wątków. Autorka kieruje go głównie do młodzieży i myślę, że, dlatego został tak skonstruowany. Nie ma w nim morderców, trupów i żmudnego śledztwa, ale, za to dostajemy nastolatkę, którą prześladuje jakiś psychopata.

Autorka starała się stworzyć silną i niezwykle samodzielną bohaterkę. Dziewczyna nie zdradza nikomu, że ktoś pisze do niej anonimowe wiadomości. Sama nie potrafi się zdecydować, kocha obecnego chłopaka, czy może, jednak tego byłego. Co jak dla mnie było ciut żałosne, ale cóż nie mnie, to oceniać. Taki był zamysł pisarki.

Rozdziały są krótkie co sprawia, że akcja wydaje się szybka. Nie miałam okazji czytać poprzednich pozycji autorki i w sumie chyba tego nie zrobię, bo wiem, co dzieje się z bohaterką. A nie zaciekawiło mnie na tyle jej życie, aby poznać wcześniejsze losy.

„Czarne jak heban”, to nie jest do końca typowy kryminał. Pojawiają się wątki kryminalne, ale takie łagodne i pozbawione większego strachu. Jeśli ktoś jest ciekawy kim okaże się prześladowca Lumikki niech sięgnie także po poprzednie części jej przygód. Mnie osobiście nie urzekła, ale na pochwałę zasługuje okładka  książki.

"FLORYSTKA" KATARZYNA BONDA


Wydawnictwo: Muza S.A.
Data wydania: 28.I.2015 r.
Ilość stron: 576

Hubert Meyer był szanowanym i bardzo znanym pracownikiem policji. Niestety, popełnił błąd w profilu, co spowodowało, że wycofał się z zawodu. Przeszłość nie daje o sobie szybko zapomnieć. Stary przyjaciel prosi go o pomoc w odnalezieniu 9-letniej dziewczynki, Zosi. Hubert ma stworzyć profil porywacza i przesłuchać matkę dziecka. Policja oskarża ją nie tylko o porwanie, ale i morderstwo. Sytuacja zaczyna się komplikować, kiedy okazuje się, że zbrodnia przypomina tą sprzed kilku lat, kiedy to w bestialski sposób zamordowano 11-letniego Amadeusza. Matka chłopaka była szanowaną florystką i to ona ostatnia widziała żywą Zosię. Kiedy ciało dziewczyny zostaje odnalezione niedaleko grobu Amadeusza kobieta staje się główną podejrzaną. Nie jest to jedyna podejrzana osoba, wątpliwości budzi również ojciec dziewczynki.

Muszę przyznać, że „Florystka” to świetny kryminał. Autorka potrafiła przykuć uwagę czytelnika od pierwszej strony. Poczułam ogromną sympatię do Huberta Meyera i Leny. Oboje raz się kłócą, innym razem szaleją za sobą, ale w dużej mierze zachowują się, jak profesjonalni psycholodzy. Całość została napisana z dużym polotem i dbałością o szczegóły. Widać niesamowitą pracę jaką wykonała pisarka podczas pisania, jej warsztat stoi na wysokim poziomie. 

„Florystka”, to polski kryminał przeznaczony dla tych czytelników, którzy lubią być zaskakiwani. W dodatku nie pogardzą pełnym szczegółów śledztwem prowadzącym do zdumiewającego zakończenia. Powieść jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji i mrożących krew w żyłach wydarzeń. Autorka dozuje napięcie, ale nie spowalnia tym akcji. Takie działanie pozwoliło mi na analizę wszystkich śladów, tropów i szukanie sprawcy morderstwa. Było kilka momentów, które zmyliły moją czujność. Nie ukrywam w którymś momencie odkryłam, kto jest mordercą. Ale i tak zakończenie było niezwykle intrygujące.

Katarzyna Bonda w ciekawy sposób ukazuje całą akcję. Mamy okazję zobaczyć różne wydarzenia z innych perspektyw. Pisarka pozwoliła mówić kilkorgu bohaterom. Żmudne tworzenie profilu psychologicznego bohatera uzmysłowiło mi fakt, że nawet najmniejszy drobiazg może mieć ogromne znacznie w całej sprawie.

Dodatkowo autorka w swojej książce poruszyła kilka innych ważnych tematów społecznych – problem zaburzeń psychicznych oraz toksycznej miłości rodzicielskiej. Dotyczy, to głównie Barbary Sochackiej oraz Florystki, które chciały żyć za swoje dzieci. Nie dostrzegały ich złych nawyków tylko chwaliły i próbowały za wszelką cenę je wybielić.

Całe śledztwo śledziłam z zapartym tchem. Samo zakończenie mnie osobiście nie zaskoczyło, ale, ile się natrudziłam, aby zgadnąć, kto jest winny zbrodni. Jeśli macie ochotę pogłówkować razem z Hubertem Meyerem, to zachęcam. Teraz zostaje mi tylko sięgnąć po kolejne pozycje pisarki.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję empik.com

Sklep internetowy empik.com

"POWÓD BY ODDYCHAĆ" REBECCA DONOVAN

Powod By Oddychac Rebecca Donovan Recenzja Ksiazki

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 24.09.2014 r.
Ilość stron: 496
Źródło ilustracji: zazyjkultury.pl

„Nikt nie chciał się specjalnie ze mną zadawać, więc trzymałam się z boku. Tak miało być bezpieczniej i łatwiej. Jak do tego doszło, że Evan Matthews z dnia na dzień wywrócił mój stabilny świat?”

„Powód by oddychać”, to podobnie jak „Gwiazd naszych wina” książka szeroko komentowana w blogerskim świecie. Generalnie panuje przekonanie, że to bardzo dobra pozycja, po którą musi koniecznie sięgnąć każdy. No cóż byłam ciekawa, czy i mnie się spodoba. Krążyłam wokół niej i dorwałam podczas świąt. Książka przeczytana, więc czas na recenzję.

Pewnie wielu pomyśli, że to ckliwa pozycja dla gimbusów, których głównym problemem jej to, czy pocałować Jacka, a może Marka. Po części macie rację, ale nie jest to wyłącznie zwykła opowiastka o problemach licealistów. Rebecca Donovan stworzyła coś intrygującego i niezwykle wartościowego. Dotknęła niezwykle trudnego i drażliwego tematu.

Emma, to utalentowana sportsmenka i wzorowa uczennica, pozornie niewidzialna dla rówieśników. Koledzy ze szkoły uważają, że zadziera nos stroniąc od nich i przyjaźniąc się z najładniejszą dziewczyna w szkole. Niestety, to tylko ułuda, dziewczyna poświęciła mnóstwo czasu, aby ukryć swoje życie prywatne. Ukrywa siniaki i rany, które znajdują się na jej ciele. Koncentruje się na tym, aby osiągać jak najlepsze wyniki w nauce i sporcie, bo tylko to pozwoli jej wynieść się od opiekunów. Całe jej uporządkowane życie wywraca się do góry nogami, kiedy spotyka Evana. Ten krnąbrny i uparty chłopak pomaga odnaleźć Emmie kolejny powód by oddychać.

Powieść nie jest lekką i przyjemną pozycją. Nawet, jeśli pojawiają się zabawne momenty. Cały czas krąży wokół nas złowroga aura i strach o główną bohaterkę. Pisarka pokazuje okrucieństwo jakiego może dopuścić się człowiek wobec drugiej osoby, ale, z drugiej strony widząc co dla Emmy robi Sara bądź Evan odzyskujemy wiarę w ludzką dobroć. Oni nie pomagali jej w imię jakiś korzyści, ale dlatego, że ją kochali i byli gotowi stanąć na głowie, by ulżyć udręczonej nastolatce.

Czytając książkę moje serce nie jeden, dwa, czy trzy razy chciało pomóc maltretowanej dziewczynie. Autorka opowiedziała fantastyczną historię, w której pełno nie tylko przemocy i strachu, ale i piękna, miłości. Nie mogę zrozumieć motywów, jakimi kierowała się ciotka Emmy. Trudno mi zrozumieć okrucieństwo kobiety, która miała opiekować się odrzuconą przez rodziców dziewczyną. Nie mogę tego przetrawić i pewna jestem, że nigdy nie pojmę.

Opowieść czyta się jednym tchem! Mnie ujęła. Bardzo szybko weszłam w świat głównych bohaterów. Autorka ma lekkie pióro, ale nie banalne. Zachwycił mnie sposób ukazania głównych postaci, są to zwykli młodzi ludzie pełni buntu i strachu.  

Na początku myślałam, że autorce nie uda się udźwignąć tak trudnego tematu jakim jest przemoc wobec dzieci. Dodatkowo poruszyła takie tematy, jak strata rodzica, alkoholizm, nękanie, trudne relacje w matką. Jednak cały obraz był niezwykle realistyczny, czuło się ból, rany i strach, który dręczył Emmę. Rebecca Donovan przedstawiła miłość jako coś prawdziwego, ważnego, która może podnieść upadającego człowieka, ale także może doszczętnie go zniszczyć.

 „Powód by oddychać” zachwyca. Sprawia, że zaczyna się wierzyć w ludzi. Porównując ją do „Gwiazd naszych wina” bezapelacyjnie wygrywa pozycja pani Donovan. Zachęcam wszystkich bez wyjątku.  Pozycja rozkocha niejednego czytelnika.

"Uwaga na marzenia" Monika Gabor


Wydawnictwo: RW2010
Data wydania: 2013 r.
Ilość stron: 203
Źródło ilustracji: www.rw2010.pl

Trzy kobiety, każda inna. Iza, to ambitna pani psycholog, która na przekór wszystkim dąży do celu. Marta, to przeciwieństwo Izy – gospodyni domowa, całym sercem oddana swoim bliskim. Kiedy okazuje się, że jej mąż poznał inną kobietę jej świat rozpada się na tysiąc kawałków. Wspólnie z przyjaciółkami próbuje na nowo poskładać swoje życie, czy będzie potrafiła na nowo zaufać? I dlaczego Iza tak walczy o małżeństwo przyjaciółki? Dowiemy się tego podczas spotkania z bohaterkami książki Moniki Gabor.
 
„Uwaga na marzenia”, to typowa historia obyczajowa. Porusza problemy, które towarzyszą wielu kobietom. Jest tu mowa o kłopotach w relacjach damsko-męskich, rodzinnych takich jak rozwód, separacja, zdrada bądź zagwozdka zawodowa. Utożsamiamy się z bohaterkami.

Myślę, że opowieść porywa i trudno się od niej oderwać. Miałam wrażenie, że spędzam ten czas z przyjaciółkami. Bohaterki są naturalne. Osoby, które szukają tajemnic, magii, akcji nie mają czego tu szukać. Fabuła nie należy do zawiłych, ale jest ciekawa i przyjemna dla umysłu. Pozycja ma masę zalet lekkość stylu, intrygujące bohaterki pełne dziwnych zapędów. Ciekawa fabuła, która może wydaje się sztampowa, ale sposób prowadzenia jej prowadzi do tego, że nie nudzimy. Wadą może być prostota powieści. Nie uświadczy się wielkich zwrotów akcji, wie się, jak będzie wyglądało zakończenie. Jednak ja odczuwałam ogromną przyjemność.

Autorka świetnie pokazała swoich bohaterów. Czytelnik zna ich dobre i złe strony. Każda z pań reprezentuje inny typ osobowości. Nie nużą, ale intrygują. Warto co nieco wspomnieć jeszcze o języku, który jest prosty, ale nie prostacki. Styl pisarki sprawia, że pochłaniamy całą opowieść w niesamowicie szybkim tempie. To idealna pozycja na długą podróż, czy deszczowy wieczór. Lekka i przyjemna. Co jest minusem? Okładka. Według mnie nie pasuje do treści. Chociaż książki nie powinno oceniać się po okładce, to przedstawiona kobieta zginie pośród pięknie wydanych pozycji, które leżą na półce.

„Uwaga na marzenia”, to książka o dylematach z jakimi spotykają się współczesne kobiety. Świetnie obrazuje to, co jest ważne dla pań i jak do tego dążą. Z drugiej strony widzimy tą złą naturę płci pięknej. Myślę, że ta historia jest skierowana głównie do kobiet, ale i panowie mogą wyciągnąć z niej ciekawe informacje. Zachęcam wszystkich zainteresowanych do czytania.

Za możliwość przeczytania e-booka dziękuję Wydawnictwu RW2010



KWIETNIOWE ZAPOWIEDZI


Dzisiaj zapraszam na premiery, którymi kusi kwiecień 2015 roku. Może ktoś jeszcze się skusi :)
Przeglądając zapowiedzi wielu wydawnctw trafiłam na mnóstwo ciekawych książek. Wybrałam kilka tytułów, które szczególnie mnie zainteresowały.


Zabijemy albo pokochamy. Opowieści o Rosji
Anna Wojtacha
Znak

Poznajcie historie, które nie mieszczą się w telewizyjnym kadrze i ludzi, którzy nigdy nie opowiedzą o sobie przed obiektywem kamery: snajpera specnazu, budowniczych rurociągu Gazpromu, kombatanta czeczeńskiej wojny, bezdomnego z Ułan Ude i moskiewską prostytutkę. Wojtacha nie patrzy na Rosję chłodnym okiem reportera. Próbuje zrozumieć Rosjan, ich stosunek do władzy i Polaków oraz dramatyczne wybory, jakich muszą dokonywać. Wdziera się w ich świat tak głęboko, że w końcu sama też musi zacząć wybierać.


Mężczyzna ze Stumilowego Lasu

Douglas Lain
Wydawnictwo Czwarta Strona

Życie Christophera Robina Milne’a, syna człowieka, który dał światu Kubusia Puchatka nie jest bajką. Był maltretowany przez sławnego ojca, walczył na frontach II wojny światowej. Obecnie prowadzi księgarnię, w której z założenia nie sprzedaje książek ojca. Wszystko się zmienia, gdy przypadkowo znajduje plakat z Kubusiem Puchatkiem, będący zaproszeniem na wiec protestacyjny w Paryżu w roku 1968. Znany całemu światu jako uroczy chłopiec z bujnymi włosami i wymyślonymi przyjaciółmi, dorosły Christopher stoczy walkę o zdefiniowanie siebie i swojego życia w cieniu ojcowskiego mitu.


Następca tronu
Ludwig Winder
Wydawnictwo Literackie

Pasjonująca historia konfliktu między cesarzem Franciszkiem Józefem a jego bratankiem Franciszkiem Ferdynandem, który został następcą tronu tylko dzięki zbiegowi szczęśliwych dla siebie przypadków. Zniedołężniały władca i schlebiające mu dworskie koterie nie potrafią zrozumieć narastających w kraju i w Europie konfliktów. Nie podejmują też żadnych działań, aby zapobiec katastrofie. Następca tronu to jednak przede wszystkim książka o ludzkich namiętnościach: chorobliwej ambicji, żądzy władzy, miłości, nienawiści i zwykłej podłości, nie pozbawiona akcentów dramatycznych, a niekiedy wręcz sensacyjnych


Maybe someday
Colleen Hoover
Wydawnictwo Otwarte

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać. Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin. Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serc. Maybe Someday to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.


Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger