"Pęknięte miasto. Biesłan" Zbigniew Pawlak


Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 25.VIII.2014 r.
Ilość stron: 256
Źródło ilustracji: www.empik.com; onet.pl

Biesłan do miasto, gdzie rok szkolny rozpoczyna się piątego września. Szkoły podstawowe są ponumerowane po kolei, lecz brak numeru pierwszego. To miejsce, gdzie ci, którzy nie byli zakładnikami żałują tego. A osoby, które przeżyły żyją w luksusie.

Zbigniew Pawlak śledził z bliska to, co działo się po zamachu w szkole. Rozmawiał z osetyjskimi rodzinami. Mieszkał u nich, a przede wszystkim słuchał ich. Po 10 latach wrócił, aby zobaczyć jak zmieniło się ich życie. Chciał sprawdzić, czy świat nadal o nich pamięta. Ważnymi elementami książki są fragmenty poświęcone tym, którzy stracili swoich bliskich. Niejednokrotnie żal ściskał moje serce, gdy czytałam o matkach, które musiały wybierać spośród swoich dzieci. Wiele z nich złamało święty obowiązek opieki nad pierworodnym synem, a chciały tylko oddać w dobre ręce te młodsze dzieci. Niestety, nie udało, im się. W tamtejszej kulturze dziecko jest błogosławieństwem, największą wartością. Rozpoczęcie roku szkolnego do święto, podczas, którego spotykają się bliscy ucznia i cieszą się. 1 września wiele dzieci miało rozpocząć swoją edukację, lecz niestety nie było, im to dane. Grupa zamaskowanych bojowników z zimną krwią odebrała, im życie. Pozbawiło je tego co najcenniejsze.

Autor nie szuka taniej sensacji. Stara się skupić na swoich rozmówcach, próbuje zrozumieć dlaczego do tego doszło. Co ważne nie ocenia nikogo. Nie używa wielkich słów, pisze prosto co jest niewątpliwie atutem całej książki. Ukazuje wszystko tak, że żaden czytelnik nie ma problemów z odbiorem treści. Nawet treści dotyczące konfliktów na Kaukazie przedstawione zostały w przystępny sposób. Zbigniew Pawlak naświetlił procesy społeczno-polityczne oraz niepokoje jakie pojawiają się w tamtym regionie świata. Możemy poznać zwyczaje, jakie panują w tamtym regionie świata. Ujęło mnie porównanie kobiety do ptaka, który swoimi skrzydłami chroni swoich najbliższych. Zachwyca mnie sposób patrzenia na małżeństwo, rodzinę.

Zbigniew Pawlak oddaje głos tym, dla których zamach w szkole w Biesłanie przesądził o ich dalszym życiu. Mieszkańcy opowiadają o tym, jak to wydarzenie wpłynęło na nich. Bardzo często nie mogą się pozbierać. Atakują nauczycieli, którzy przeżyli. Bo ci mieli opiekować się ich pociechami. Tym co mnie zaskoczyło, to to, że wielu mieszkańców Biesłanu żałuje, że nie było w tym czasie w szkole. Widzą jak władze wspierają finansowo ofiary zamachu i po cichu mają żal, że to o nich zapomniano. Autor przytacza kilka przykładów osób, które żyją w luksusie, tylko dlatego, że oni bądź ich bliscy znaleźli się w szkole. Wszechobecna bieda w tamtym regionie wypacza pojęcie straty. Każdy pragnie godnego życia nawet na największą cenę.

„Pęknięte miasto Biesłan” jest pełne wiedzy o tym co stało się 1 września w Biesłanie. Autor zabiera czytelników do domów tych, którzy ucierpieli, na skutek zamachu. Pisze o tym jak ich życie wygląda obecnie i odpowiada na pytanie czemu tak wielu żałuje, że nie znalazło się w tamtym czasie w szkole. Dzięki autorowi poznajemy kulturę ludzi zamieszkujących Kaukaz. Z całą pewnością warto książkę przeczytać dla poszerzenia swojej wiedzy. 

1 komentarz:

  1. Mam tę książkę od jakiegoś czasu na oku. Z wielką ciekawością ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger