"Przystań Julii" Katarzyna Michalak 

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: XI.2014 r.
Ilość stron: 298
Źródło ilustracji: www.empik.com

Przyznaję do podchodziłam do tej pozycji w wielkim entuzjazmem. Druga część zwaliła mnie z nóg, więc czekałam z niecierpliwością na kolejną porcję wiadomości z ulicy Leśnych Dzwonków. Muszę przyznać, że poczułam mały zawód, bo bohaterowie i fabuła nie urzekają. Niestety, ostatnia część nieco mnie rozczarowała, ale zachęcam każdego do zapoznania się z nią.

Mamy kolejną okazję spotkać się z mieszkankami domów na ulicy Leśnych Dzwonków. Wydawać, by się mogło, że los wreszcie będzie, im sprzyjał. Gosia pogodzi się ze śmiercią ukochanego, Kamila zakosztuje szczęścia przy boku Łukasza, a Julia będzie mogła wreszcie zamieszkać z najbliższymi. Niestety, mąż ostatniej spotkawszy inną kobietę odszedł od żony. Julia postanawia poszukać swojego miejsca, wyjeżdża w Bieszczady. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie będzie miała łatwo, a w nowym domku spotka niechcianych lokatorów, którzy napsują jej wiele krwi. Co z pozostałymi bohaterkami? Oj, będzie się działo, ale nie zamierzam psuć nikomu zabawy  J

Muszę przyznać, że trzeci tom powieści jest nieco przewidywalny. Poszukiwanie własnego szczęścia, spokoju i miłości. Prosty i mało wyrafinowany język sprawia, że czytanie przychodzi lekko. Fabuła również nie jest zbyt skomplikowana. Nie trzeba się zbytnio wysilać. Wydaje mi się, że zaczyna stanowić to pewnego rodzaju cechę wyróżniającą twórczość pani Michalak, tworzy mało skomplikowane opowieści. Jeśli ktoś szuka czegoś ambitnego to niestety nie znajdzie tego w tej pozycji. Liczyłam na ciekawą i wciągającą fabułę, pełną nagłych zwrotów akcji. Otrzymałam zwykłe romansidło. No cóż, ale nie mogę spisywać tej książki na straty, bo są i plusy. Podoba mi się styl pisarski autorki ta lekkość pióra. Ma niesamowity talent, tylko przydałby się trochę bardziej oryginalniejszy pomysł. Ale nie czytałam wszystkich jej pozycji, więc nie chce generalizować. Standardowo ciekawi bohaterowie. Podoba mi się sposób w jaki autorka ich konstruuje. Każdy jest specyficzny i niewątpliwie ciekawy, a momentami przypominają bohaterów komedii. Nie wiem z czego to wynika, ale tak właśnie jest. Dodatkowo niesamowite są okładki całej serii, cieszą oczy i to one w dużej mierze przyciągają czytelnika.

Lektura książki była dla mnie zaskoczeniem, spodziewałam się czegoś poważniejszego. Miałam w głowie trochę inną wizję dalszych losów Kamili, Gosi i Julii. Czuję lekki niedosyt, ale zawsze mogło być gorzej. A poza tym zadaniem pisarza jest zaskoczyć czytelnika. A w kilku momentach mamy pewną nieprzewidywalność, jest kilka momentów, które wywołały uśmiech na twarzy i zaskoczenie. Autorce nie udało się mnie przechytrzyć, wiadomo było z góry jak się skończy cała historia. Powieść stanowi prostą rozrywkę i odskocznię od codziennego dnia. 

4 komentarze:

  1. Na razie mam za sobą pierwszą część tej serii - główna bohaterka irytowała mnie niemiłosiernie, ale zakończenie powieści pozostawiło mnie w takiej konsternacji, że nie zostaje mi nic innego, jak sięgnąć po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ta samo bohaterka nudziła niemiłosiernie, ale z drugiej strony ciekawość mnie zjadała co nią dalej będzie.

      Usuń
  2. Książki pani Michalak omija szerokiem łukiem. Nie jest nam po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dam jej jeszcze szansę

      Usuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger