"Już czas" Jodi Picoult

Wydawnictwo: Przószyński i S-ka
Data wydania: 21.X.2014 r.
Ilość stron: 512
Źródło ilustracji: http://www.proszynski.pl/

Każdy z nas szuka czegoś w swoim życiu. W dzieciństwie bawiąc się w chowanego szukamy naszego towarzysza zabaw, później chłopak bądź dziewczyna szuka swojej drugiej połówki, następnie wyszukujemy dobrej szkoły, która pozwoli nam dostać się na studia. Po ich ukończeniu rozglądamy się za pracą, która będzie nas satysfakcjonowała. Nasze życie kręci się wokół szukania. I właśnie ono jest tematem przewodnim książki Jodi Picoult. Autorka pokazuje, że w życiu cały czas czegoś poszukujemy miłości, prawdy, spokoju ducha, czy  odpowiedzi na dręczące nas pytania. Czyni to kolejny już raz w mistrzowski sposób. Warto w kilku słowach przybliżyć fabułę.

Matka Jenny Metcalf zaginęła dziesięć lat temu. Dziewczynka nie może uwierzyć w to, że kobieta tak łatwo zapomniała o córce. Uparcie szuka każdej informacji, która mogłaby ją przybliżyć do niej. Pamiętnik rodzicielki ma przynieść odpowiedzi na pytania jakie zadaje sobie dziewczynka. Dzięki niemu poznaje jej największą pasję – słonie. Jenny nie może znieść braku zainteresowania całą sprawą policji. Postanawia na własną rękę szukać pomocy u dwojga specjalistów, jasnowidzki Serenity oraz zgryźliwego detektywa Virgila. Po początkowej niechęci do siebie zaczynają ze sobą współpracować, bo zależy, im na dobru dziewczynki. Cała trója wspólnymi siłami postanawia rozwikłać sprawę tajemniczego zniknięcia Alice Metcalf i odszukać prawdziwego zabójcę współpracownicy kobiety.

Powieści tej pisarki zajmują ważne miejsce w mojej biblioteczce. Kiedy sięgam po kolejną jej pozycję zastanawiam się, czy i ta złapie mnie za serce i sprawi, że zapomnę o całym świecie. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie zawiodłam się na tej twórczości, chociaż pisarka za każdym razem wysoko stawia poprzeczkę.

Co ciekawe pierwszy raz miałam okazję poznać tyle informacji o słoniach. Wydawać, by się mogło, że wszystko o nich wiem, ale te informacje, które pojawiają się w książce zwalają mnie z nóg. Niesamowicie opisano cały proces żałoby, jaki przeżywają te majestatyczne zwierzęta i z jakim szacunkiem darzą inne stworzenia. Celem autorki było zwrócenie uwagi na cały proceder zabijania ich. W podsumowaniu podkreśliła, że należy walczyć o ich życie.

Pisarka kolejny raz w genialny sposób wykreowała główne postaci. Każdy z nich wnosi coś nowego do historii, którą poznajemy z ich relacji. Dzięki takiej narracji lepiej rozumiemy postępowanie bohaterów i pobudki jakimi się kierowali. Samo zakończenie zwala z nóg. Osobiście byłam w wielki szoku, gdy zamknęłam książkę. Mistrzostwo, nie spodziewałam się tego i jestem pełna podziwu dla autorki.

W każdej książce Jodi Picoult pojawia się utarty schemat. Na początku pojawia się pewna sprawa do rozwikłania, którą odkrywany w toku czytania. Nie wyobrażam sobie innego układu książki pisarki. Sprawdza się za każdym razem. Standardowo powieść ma swój głęboki podtekst psychologiczny. Zastanawiamy się, czy tylko i wyłącznie za pomocą zmysłów możemy dostrzegać wszystko to, co odczuwamy? Czy rzeczywistość którą odbieramy jest tą jedyną? Czy obok naszego istnieje jeszcze inny świat? Czytelnik sam musi się zmierzyć z poszczególnymi pytaniami podczas czytania.

„Już czas”, to jedna z lepszych książek Picoult. Udowadnia, że prawda jest zawsze ważna i należy do niej dążyć niezależnie od tego jaka, by nie była. To również historia o odtrąceniu i tym, ile jesteśmy w stanie znieść, aby odzyskać spokój ducha. Dla każdego fana pisarki stanowi nie lada gratkę. Polecam

2 komentarze:

  1. Nie miałam dotąd przyjemności zapoznać się z twórczością Picoult. Chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, że jedna z lepszych! :) Ps. bardzo miło tu u Ciebie, jestem pierwszy raz, ale będę zaglądać, bo widzę, że lubimy podobne tytuły :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger