"ZAPISKI NOSOROŻCA. MOJA PODRÓŻ PO DROGACH, BEZDROŻACH I LEGENDACH AFRYKI" ŁUKASZ ORBITOWSKI

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 5.XI.2014 r.
Ilość stron: 256
Źródło ilustracji: http://www.wsqn.pl/

„Zapiski nosorożca”, to książka niezwykle gęsta od przemyśleń i wrażeń. Nie jest to zwykła opowieść o podróży. To głęboka refleksja nad życiem w Republice Południowej Afryki, nad niezwykłością tego kraju. Autor, wobec tego kraju jest bardzo wymagający i krytyczny. Nie słodzi. Raczej próbuje oddać rzeczywisty obraz tego świata. Czyni, to w sposób zabawny i niezwykle ciekawy.

Pisarz zdradza jak doszło do tego, iż trafił do RPA. A co najważniejsze dzieli się z czytelnikami przeżyciami i przygodami jakie go wówczas spotkały. Przeczytamy o wrażeniach z licznych spotkań, czy to z ludźmi, czy ze zwierzętami. Nie ominą nas zabawne historie jak te budzące lęk.

Sekret tej książki tkwi w tym, że chcemy rzucić, to co robimy w danej chwili, chcemy spakować plecak i ruszyć w drogę. Pojawiły się momenty, których nie żałowałam autorowi i dziękowałam, że jestem w swoim domku, a nie wśród dzikich zwierząt. Bo trudno zazdrościć niebezpiecznych sytuacji. Podczas czytania wyczułam pasję autora, zachwyt and tamtymi miejscami, momentami lekką ironię. Chwilami w prześmiewczy sposób opowiada o niektórych sytuacjach, osobach i zwierzętach. RPA w jego opowieściach jest miejscem magicznym. Ludzie tam żyjący są specyficzni. Początkowo wydaje się, że są źle nastawieni, by później stwierdzić, że, jednak można na nich polegać.

Książka ukazuje trochę inny obraz niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni czytając różnego rodzaju przewodniki. Chociaż wiele tu zapachów, przestrzeni, strachu. Nieodłącznym elementem są również dzikie zwierzęta, które można spotkać. Opowiada o wrednych pawianach, dumnych słoniach i znudzonych nosorożcach. Nie zapomina o lampartach, które trudno jest spotkać.

Pan Orbitowski pisze przystępnie. Miałam wrażenie, że siedzi obok mnie i opowiada czego doświadcza. Używa wielu wtrętów budując tym samym niesamowitą atmosferę. Wyczuwa się ducha tego miejsca. Urzekły mnie też opowiadania, które znalazły się w pozycji. Pełne grozy i magii czarują czytelnika.

Przerzucając kolejne strony fabuła wciąga coraz bardziej, miałam ochotę na więcej. Pozycja obfituje w zdjęcia, na których zobaczyć można krajobrazy, zwierzęta, rośliny, mieszkańców oraz autora. Podobało mi się jej wnętrze i niesamowita okładka. Wydawnictwo wykonało świetną robotę.

Czy watro przeczytać? Zdecydowanie tak! Nie tylko dlatego, że jest to kolejna książka podróżnicza (chociaż tak jest), to dlatego, że autor pokazuje swoimi oczyma zupełnie inny świat. Historie, które przedstawia są unikatowe, momentami magiczne. Trudno przejść obojętnie obok tak pięknej opowieści

                       Dziękuję za udostępnienie egzemplarza do recenzji wydawnictwo Sine Qua Non

2 komentarze:

  1. Afryka! To coś dla mnie :) W ogóle ta okładka strasznie przyciąga wzrok ;) Zapisuję sobie tytuł, bo naprawdę chciałabym poznać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest cudna. A treść jeszcze lepsza

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger