"Taka zabawna historia" Juliusz Ćwieluch, Krzysztof Kowalewski


Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 8.X.2014 r.
Ilość stron: 304


Wielopłaszczyznowy, ciekawie ilustrowany obraz wybitnego polskiego aktora. Pozycja pozwala prześledzić jego zawodową drogę, przyjrzeć się osobistym perypetiom bohatera. Mrugając do czytelnika aktor dzieli się z, nim swoimi przemyśleniami.

Krzysztof Kowalewski opowiada o swoim dzieciństwie, świecie bez ojca, dojrzewaniu do dorosłości i walce o lepsze jutro. Pięknie mówi o swojej matce, która poświęcała mu każdą chwilę. Świat widziany jego oczyma nie jest czarno-biały nosi wiele odcieni. Nie wstydzi się błędów, mówi o nich otwarcie. Nie jest dwulicowy, ukazując własną osobę w  dobrym świetle.

Pan Kowalewski należy do grona tych aktorów, którzy nie są celebrytami. Oczywiście, jest niezwykle popularny, ale nie emanuje własną osobą, nie narzuca się. Bardziej zależy mu na tym, aby mówiono o jego roli aniżeli o jego życiu prywatnym. Kowalewski bardzo poważnie podchodzi o ról jakie gra, nie bagatelizuje nawet tych najmniejszych. Dba o każdy detal. Rozwija mój warsztat będąc już doświadczonym aktorem.

Na brawa zasługuje również Juliusz Ćwieluch, bo to dzięki niemu cała książka jest niezwykle lekka i dowcipna. Nie boi się pytać o życie prywatne. Podczas czytania odnosi się wrażenie, że obaj panowie bardzo się lubią, rozmawiają ze sobą jak kumple przy piwie. Nie brak w tej rozmowie rzeczy trudnych, ale i tych wesołych. Strasznie ujęły mnie anegdoty opowiadane przez pana Kowalewskiego.

Obraz odtwórcy Zagłoby, to nie tylko zbiór ogólnych informacji, o nim, ale w dużej mierze przemyślenia i refleksje na temat życia. Dostrzegamy jego prawdziwe oblicze. W swojej pracy wykazuje się ogromnym profesjonalizmem. Dzięki temu powstała prawdziwa skarbnica wiedzy na temat tego wybitnego artysty. Myślę, że będzie to wspaniała lektura dla wszystkich fanów talentu aktora oraz dla tych, którzy interesują się polską sceną teatralną.

Na podstawie wywiadu można wiele powiedzieć o panu Krzysztofie. Zdradził mnóstwo informacji na temat swojego życia zawodowego. Opowiedział o trudnych początkach kariery, o poszukiwaniu swojej drogi i walce o role i aprobatę odbiorców. Sporo miejsca poświęcił swemu życiu osobistemu. Wspomina kobiety, żony, dzieci i pierwszy samochód. Co mnie ujęło? Chyba siła, ale i pokora bohatera. Nie poddawał się, gdy było ciężko. A sytuacji, w której zawalił potrafił przyznać się do błędu.


Jeśli ktoś nie jest do końca przekonany do pozycji, niech tylko spojrzy na jej okładkę. Widząc twarz pana Krzysztofa nie zawaha się. Ja początkowo miałam wątpliwości, czy, aby na pewno nie będą, to wynurzenia starszego pana. Ku mojej radości okazało się, że mam w ręku ciekawą pozycję traktującą o kulisach świata teatru i filmu.

Dziękuję za udostępnienie egzemplarza do recenzji empik.com

Sklep internetowy empik.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger