"Smaki i dotyki" Inga Iwasiów

Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 24.IX.2014 r.
Ilość stron: 301

Inga Iwasiów jest znaną i powszechnie szanowaną pisarką. Jej opowiadania otwierają oczy na drugiego człowieka, wzruszają i pobudzają do refleksji. Od dłuższego czasu poszukiwałam książek autorki, gdy wreszcie jedna z nich wpadła mi w ręce z ciekawością wzięłam się za czytanie.

„Smaki i dotyki”, to zbiór opowiadań, gdzie głównymi bohaterkami są kobiety. Każda z nich jest inna, w inny sposób walczy z codziennością. Na początku nie mogłam odnaleźć się w historiach. Myślę, że duży wpływ na to miał specyficzny sposób pisania pani Ingi. Nie oszukujmy się pozycja nie jest typowym łatwym „czytadłem” do poduszki. Ma w sobie niesamowitą głębię. Chociaż dotyczy zwykłych zagadnień, to w rzeczywistości nie są tak trywialne.

Każde z tych opowieści, to jakiś wycinek z życia bohaterek. Poznajemy prostytutkę, żonę, córkę, matkę, alkoholiczkę, kochankę. Wszystkie łączą głębokie emocje. Opowiadania wydają się realne, chociaż nieco chaotyczne opowiadają o trudach kobiecego życia, o cichych pragnieniach, radościach i rozpaczach. Narratorem poszczególnych historii są bohaterki. Na wyciągnięcie ręki mamy ich odczucia.

Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Nie wiedziałam, że w taki sposób można budować opowieści. Nie ukrywam nie wszystkie mnie ujęły, z kilkoma się męczyłam. Sposób w, jaki były napisane był nieco zagmatwany. Ale reszta stanowi wyjątkowy zbiór kobiecych historii.

Opisane zdarzenia przesycone są smakami i dotykami, tych drugich jest trochę więcej. Pisarka dokonała fotograficznego zbliżenia, czujemy na swojej skórze te dotyki. Odczuwany smaki jakie pojawiają się w książce. Nie tylko nasz umysł odbiera je, ale skóra i język. Aby dokonać tego należy wczytać się w nią. Trzeba zbliżyć się do bohaterek.

Nie wiem dlaczego, ale po przeczytaniu pozycji ogarnęło mnie przygnębienie. Odniosłam wrażenie, że autorka chciała pokazać trudne i skomplikowane życie kobiet. Mało w nich radości, a więcej trosk. Nawet macierzyństwo, czy miłość, to pasmo udręk i kar. Kobieta pani Ingi, to osoba przygnieciona bagażem doświadczeń, samotna, poszarpana przez los. Mało w jej życiu radości, a mężczyźni dążą tylko do jej wykorzystania. W sumie dyskutowałabym z tym, ale może taki był zamysł pisarki. Chciała pokazać tą mało kolorową stronę życia kobiet.

Polecam wszystkim, którzy mają ochotę przeczytać coś bardziej ambitnego, osobom, które lubią historie o kobietach. Jestem ciekawa pozostałych pozycji autorki, więc niedługo sięgnę po kolejne publikacje jej pióra.

Dziękuję za udostępnienie egzemplarza do recenzji empik.com

Sklep internetowy empik.com

1 komentarz:

  1. Nie przepadam za zbiorami opowiadań, więc raczej nie sięgnę. Jestem zwolenniczką dłuższych form ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger