"Pierwsza miłość, ostatnie posługi" Ian McEwan

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2009
Ilość stron: 216
Źródło ilustarcji: www.empik.com

Zastanawiam się skąd popularność tej książki? Skąd zachwyt nad nią? Nie wiem, czy jest wartościowa, czy intrygująca? Chociaż może się nie znam. Czego jestem pewna to na pewno tego, że nie jest piękna.

„Pierwsza miłość, ostatnie posługi” to osiem opowiadań o pierwszych uniesieniach, eksperymentach w łóżku. Pisarz ukazuje je jako coś brudnego, pozbawionego miłości. Pokazuje w kilku momentach wyuzdany seks, do którego zmuszono młodych ludzi i uprawiają go małe dzieci. Nie jest dopełnieniem się dwojga ludzi, lecz karą i wykorzystaniem drugiej osoby. W efekcie czego dochodzi o tragedii. Nie szokują mnie opisy par współżyjących ze sobą. Ale, to w jaki sposób autor o tym pisze powoduje zniesmaczenie.

Ian McEwan niewątpliwie wykazuje się odwagą opisując niektóre zdarzenia. Może to kwestia tego, że ukazał je tak naturalnie. Postaci są niesamowicie realistyczne. Podejmuje tematy ocierające się o perwersje różnorodne relacje seksualne, masturbację, wykorzystanie seksualne dzieci, kazirodztwo, okrutnych rodziców. Przedstawia pomieszany świat ludzkich odczuć i pragnień. Pokazuje jak pewne elementy wpływają na ludzie życie, sprawiając, że człowiek jest gotowy do zbrodni. I nie czuje się winny.

Niezły styl pisarki i niebanalny pomysł na książkę sprawiły, że wielu sięga po nią z czystej ciekawości. Lecz mnie nie przekonuje. Rażą mnie niektóre kwestie i powodują, że nie sięgnę po nią kolejny raz. Co mnie zachwyca? Piękna okładka…

2 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę tę książkę i może sięgnę po nią z ciekawości:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie też trafiłam na nią całkiem przepadkowo. Jestem ciekawa odczuć po przeczytaniu książki :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger