"O przypowieściach, św. Pawle i apokalipsie" Anna Świderkówna

Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Data wydania: VI.2014 r.
Ilość stron: 155
Źródło ilustracji: www.empik.com

Profesor Annę Świderkówną kojarzą wszyscy studenci historii, nie wiem jak z innymi kierunkami, ale w tym przypadku jestem tego pewna. Pani profesor jest historykiem literatury, biblistką, papirologiem, filologiem klasycznym. Nie sposób wymienić wszystkich tematów, czy zagadnień jakimi się zajmowała i nadal zajmuje, ponieważ jest to dosyć pokaźny zbiór. Pozycja jaką dzisiaj recenzuje jak sugeruje sam tytuł traktuje „O przypowieściach, św. Pawle i apokalipsie”. Muszę przyznać, że podobały mi się już wcześniejsze pozycje autorki, w tym przypadku byłam ciekawa jak zostanie podjęty właśnie ten temat.

Pisarka na początku wyjaśnia czym jest sama przypowieść. Przytacza samo pojęcie i dogłębnie je analizuje. Następnie przechodzi o analizy niektórych przypowieści. Co ciekawe powołuje się wielokrotnie na innych badaczy. Ocenia ich opinie i ustosunkowuje się do nich. Omawiając poszczególne przypowieści dodaje od siebie komentarz i pewne dopiski. Nie są to tylko i wyłącznie suche uwagi. Ujęły mnie wszystkie odwołania do codziennego życia, to jak Bóg ingeruje w nasze życie, jak działa w nim i pomaga nam. Oczywiście, jeśli tego chcemy, bo bez nas nic nie da rady zrobić. Bo „przychodzą na ludzi takie momenty, że są na granicy rozpaczy i wtedy mają tylko dwie możliwości: albo rzucić się w miłosierdzie Boże, albo popełnić samobójstwo”. Wydawać, by się mogło takie pospolite, ale, tak naprawdę  niepowtarzalne i życiowe. Podobało mi się odwołanie do modlitwy. Tylko ona jest drogą, która umacnia nas. Jak pisze autorka „najlepsza modlitwa to modlitwa milczeniem, a jeżeli się dwa milczenia, milczenie Boga i milczenie człowieka, spotkają, to jest szczyt modlitwy”.

Pisarka porusza również kwestię św. Pawła i jego działalności apostolskiej. Mówi o tym, że może nie jest to zwyczajna pospolita aktywność, ale niezwykle radosna. Nie ma w niej strachu, jest szczęście i uśmiech. Św. Paweł nawet w chwilach załamania, kiedy był w więzieniu pokładał ufność i wierzył w miłosierdzie Boże. Ostatnim już tematem jest apokalipsa, nie tylko ta św. Jana, ale również Daniela. Mamy mylne wyobrażenie terminu apokalipsa. Autorka rozwiewa te wątpliwości i opisuje prawdziwe znaczenie tego słowa. Muszę przyznać, że byłam nieco zdziwiona tą analizą, gdyż posiadałam nieco inną wiedzę na ten temat ugruntowaną w szkole.

Anna  Świderkówna powołuje się wielokrotnie na swoje przeżycia i doświadczenie. Jak sama pisze „Bóg zrobi wszystko, ale nie zrobi tego beze mnie”. Co jest „świętą prawdą” J Początkowo miałam nieco inne wyobrażenie samej książki. Oczywiście wiedziałam jaka będzie tematyka, lecz nie podejrzewałam, że autorka w taki sposób podejdzie do tematyki. Czytając tą pozycję niejednokrotnie biegałam i szukałam kartek samoprzylepnych, aby zaznaczyć jakąś myśl. Niektórzy patrzyli na mnie ze zdziwieniem widząc oklejoną książkę. Ale myślę, że ma ona wiele cennych uwag, które należy wykorzystywać w życiu. Nie rozczarowałam się, wręcz zachwyciłam i mam ochotę na więcej książek autorki. Polecam wszystkim bez wyjątku, tym wierzącym i tym niewierzącym, tym wątpiącym i tym pewnym. Bo pewne kwestie są dla nas wszystkich jednakie i należy je zgłębiać. 

Dziękuję serdecznie Wydawnictwu M za udostępnienie egzemplarza do recenzji :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger