"Billie" Anna Gavalda

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 4.06.2014 r.
Ilość stron: 232
Źródła ilustracji: www.empik.com

Tym razem postanowiłam znowu spotkać się z twórczością Anny Gavaldy. Wcześniej czytałam i oglądałam „Kochałem ją”. Zachwyciłam się i zakochałam w głównym bohaterze. Nie sposób zapomnieć sposobu pisania i prowadzenia narracji przez autorkę. Niewątpliwie pani Gavalda jest gwiazdą francuskiej literatury i zasługuje na wszelkie pochwały. Tym razem trafiła do naszych rąk jej najnowsza książka „Billie”. Byłam ciekawa co nowego tym razem wyczarowała pisarka. No muszę przyznać, że przeszło to moje wszelkie wyobrażenie.

„Billie” opowiada o dwójce nastolatków, których nie oszczędzało życie. Ona niekochana i niepotrzebna nie widziała sensu dla siebie, On-outsider wychowywany przez apodyktyczne osoby nie miał możliwości rozkoszowania się urokami życia. Oboje zostali wylosowani i zmuszeni do zagrania głównych ról w sztuce Musseta. Tak zaczęła się ich wspólna przygoda, która nie skończyła się wraz z opadnięciem kurtyny. Mogli na siebie liczyć w każdej chwili, jedno było gotowe stanąć w obronie drugiego. Chronili się i dbali o siebie. Jednak na krótki czas ich drogi się rozdzieliły. Billie została na wsi, nie skończyła szkoły i oddawała się za niewielkie pieniądze mężczyznom. Z kolei Franck wyjechał do liceum. Tylko traf sprawił, że tych oboje znowu się ze sobą zetknęło. Ale jak wiemy życie bywa przewrotne, bo to co dostaliśmy równie szybko możemy stracić. Tak też może być w tej sytuacji.

Niewątpliwie mocną stroną książki są emocje ukazane przez autorkę, głównie te dotyczące Billie. To jak dosadnie opowiada o swoim dzieciństwie. Niewątpliwie należy do tych niegrzecznych krnąbrnych i upartych dziewczyn, jednak, z drugiej strony samotnej. Właśnie tą butnością chce uciec od tego. Nie miała na kogo liczyć w chwilach słabości, wszyscy z góry założyli, że skończy marnie. Billie nie chce łaski, nie chce współczucia, pragnie zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa. Z chwilą, gdy poznaje Francka odnajduje bratnią duszę. Przed, nim może się otworzyć i pokazać jaka jest w rzeczywistości.

Czytając od razu rzuca się w oczy wszędobylska Francja. Nastrój, sposób prowadzenia narracji, lekkość, delikatność. Typowe francuskie dzieło. Jednak może nie do końca takie zwyczajne, bo ujmuje i zachwyca. Autorka maluje, zamykając oczy siedzimy koło głównej bohaterki, rozpamiętujemy przeszłość i krzyczymy do gwiazdki. Ponadto książka urzeka genialnym ukazaniem postaci. Narracja prowadzona z punktu widzenia Billie, pozwala Czytelnikowi wgłębić się w jej uczucia, myśli. Dostrzegamy czym kierowała się przy podejmowaniu niektórych decyzji. Widzimy jej rozdarcie i pragnienie walki o przyjaciela. Staje się przez to bardziej ludzka. Nie jest tylko dziewczyną, która była gotowa oddać się przypadkowemu mężczyźnie tylko wrażliwą kobietą. A to, że w taki sposób postrzega świat w dużej mierze zależy od tego jak traktowano ją w dzieciństwie. A raczej jak pomijano i pomiatano nią. Wychowywana przez ojca i macochę nie zaznała miłości, była zwykłym balastem. 

Dzięki Franckowi otworzyła się na innych. On z kolei zyskał niezwykle oddaną przyjaciółkę, która gotowa była strzelić do swojego faceta, aby ratować przyjaciela. Wydawać, by się mogło „mieszanka wybuchowa” i właśnie tak jest. Nic w życiu nie jest proste, nic dane za darmo. Trzeba walczyć o ważne dla nas rzeczy. O ludzi, którzy są nam ważni. Bo nikt nie jest samotną wyspą, nikt nie jest w stanie żyć bez drugiego.

Książka ma niesamowity klimat, wspaniale zarysowane postaci, żywe dialogi (zdarzają się i wulgaryzmy, co w cale nie umniejsza pozycji, działa na nią pozytywnie), odpowiednie tempo prowadzenia Czytelnika. Niezwykła książka z jednej strony o samotności i wyobcowaniu,  a z drugiej o przyjaźni i oddaniu, gdzie dwóch życiowych rozbitków może uratować się wzajemnie. Zachęcam do przeczytania wszystkich tych, którzy zetknęli się już z twórczością Anny Gavaldy, ale i te osoby, które nie miały takiej okazji.

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzencki Wydawnictwu Literackiemu :)

2 komentarze:

  1. Na początku wydaje się pospolita, jednak szybko można zmienić zdanie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger