"Ślady" Janusz Leon Wiśniewski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 3.VII.2014 r.
Ilość stron: 96
Źródło ilustarcji: www.empik.com

Każda książka napisana przez Janusza Leona Wiśniewskiego ma swoją głębię. Co niewątpliwie rodzi problemy. Bo nie wszyscy są przygotowani na utwory, które wymagają od Czytelnika wejrzenia w głąb siebie i wyciągnięcie wniosków. Najnowsza pozycja autora skłania do refleksji. Zmusza do myślenia. Sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, kto w naszym życiu pozostawił niezatarty ślad. I dlaczego była to ta osoba. Pisarz pokazuje, że nie tylko bliskie osoby wpływają na nasze życie. Równie dobrze może być to ekspedienta ze sklepu, czy przechodzień na ulicy. I tylko od nas zależy jak odbierzemy te znaki.

Opowiadania liczą, zaledwie po kilka stron, czyta się je niezwykle szybko i przyjemnie. Narratorami są różne osoby, kobiety i mężczyźni, w różnym wieku z rozmaitymi doświadczeniami. Postawieni w obliczu traumatycznych wydarzeń opowiadają o nich. Mówią o tym co ich boli i dlaczego. Poruszono tematy związane z rodziną, małżeństwem, miłością, zdradą, czy wyobcowaniem. Opisywani bohaterowie to osoby, które mogą żyć obok nas, których spotykamy, na co dzień. Najciekawsze jest to, że poprzez tych bohaterów widzimy siebie, przecież to są zwykłe problemy zwykłych ludzi takich jak ja, czy Ty.

Brakowało mi zakończeń niektórych historii, przez co trudno było się wczuć w prawdziwe motywy bohaterów. Ale podejrzewam, że było to celowe działanie pisarza. Zadaniem czytelnika było ocenienie zachowania postaci, podjęcie refleksji nad losami tych osób. I zastanowienie się dlaczego tak się stało. Jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji.

Ogromną zaletą Janusza L. Wiśniewskiego jest to, że w niewielkim tekście potrafi zawrzeć tak wiele informacji o bohaterach, ma się wrażenie, że przeczytało się epopeję. Choć są to paradoksalnie krótkie opowiadania, to jednak ich szczegółowość pomaga lepiej zrozumieć przekaz. Teksty cechuje nostalgia, smutek, poczucie żalu i straty. Czuje się chłód, każda z postaci boryka się z rozterkami. Właśnie, dlatego bardzo podoba mi się publikacja. Dodatkowo Janusz Leon Wiśniewski łączy świat nauk ścisłych z literaturą. I w tym przypadku możemy z tym obcować. Poznajemy zawiłe teorie, które są niezwykle wartościowe i intrygujące.

Podoba mi się swoboda pana Wiśniewskiego. Nie owija w bawełnę, kiedy pisze o seksie, pożądaniu, czy żalu. Dzięki temu czuje się te prawdziwe emocje, które towarzyszą bohaterom. Chociaż opisywana jest zwykła codzienność, to jednak trudno się od niej oderwać. Janusz Leon Wiśniewski pokazuje, że każda osoba którą spotykamy w życiu pozostawia po sobie cząstkę siebie. Po jednych zostaje muśnięcie po innych wielkie odciski. Odciski, które diametralnie zmieniają nasze życie.

Przyznaję, że najnowsza pozycja autora pozostawiła ślad na mojej duszy i niezwykle mnie urzekła. Chociaż to było to przewidzenia, bo uwielbiam jego twórczość. Polecam z czystym sumieniem.

Dziękuję serdecznie Wydawnictwu Literackiemu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


"MIŁOŚĆ I ŚMIERĆ KRZYSZTOFA KAMILA" WIESŁAW BUDZYŃSKI

"MIŁOŚĆ I ŚMIERĆ KRZYSZTOFA KAMILA" WIESŁAW BUDZYŃSKI

"Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" Wiesław Budzyński


„Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?”

20. III. 1944 r. Baczyński

Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Data wydania: 2014 r.
Ilość stron: 336
Źródło ilustracji: www.akademicka.pl

Patrząc na okładkę książki, widzę młodego chłopaka. Człowieka, które zaczyna swoje życie, ma marzenia i pragnienia. Muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ot taki zwykły pospolity młody mężczyzna, taki jak wielu. Tak też myśleli jego przyjaciele i osoby, które spotykały go na wieczorkach poetyckich, na ulicy, czy podczas szkoleń. Mało kto z nich przypuszczał, że ma do czynienia z jednym z największych polskich poetów. Nikomu się nie śniło, że jego imię będzie nosiło mnóstwo szkół. A jego twórczość będzie analizowana w szkołach na lekcjach.

Z Baczyńskim, tak jak większość miałam okazję pierwszy raz spotkać się w liceum. Muszę przyznać, że początkowo nie poruszyła mnie. Ot kolejny poeta, który pisze o czymś, a do końca nie wiadomo o co mu chodzi. Zmieniłam zdanie po tym jak dorwałam się do noty biograficznej poety. Nie mogłam się nadziwić własnej ignorancji. I zaczęłam wczytywać się w jego twórczość.

Autor Wiesław Budzyński podaje wiele informacji na temat życia poety. Człowiek, który, na co dzień zajmuje się jego twórczością, poświęcił już temu tematowi wiele uwagi. Warto podkreślić, że pisarz niczym detektyw dogłębnie analizuje przyczyny śmierci poety, jego sytuację rodzinną, troski dnia codziennego, małżeństwo, czy pochówek. Wręcz z chirurgiczną precyzją analizuje wszystkie kwestie. Przytacza szereg wypowiedzi osób, które miały styczność z poetą. Warto w kilku słowach przytoczyć jego biografię.

Krzysztof Kamil Baczyński urodził się w rodzinie przesiąkniętej czynem zbrojnym. Jego ojciec i pradziadowie służyli Ojczyźnie. Sam początkowo zainteresowany ideałami lewicowymi, zmienił swoje zapatrywania na świat. Akcja jego przyjaciół pod Arsenałem była tym co spowodowało u niego zmianę postawy, przewartościowało jego egzystencję. Powziął decyzję walki o wolną Polskę. Choć stan zdrowia nie pozwalał mu na zbyt duży wysiłek fizyczny, nie poddawał się, wręcz domagał się tego, aby traktować go na równi. Oczywiście, cały czas pisał wiersze. Jego nieodłącznym atrybutem był notes, do którego wpisywał swoją poezję. Duży wpływ na jego twórczość miała sytuacja polityczna, napaść Rzeszy Niemieckiej i ZSRR na Polskę. Nie można zapominać też o domu rodzinnym, doświadczeniu życiowym. Krótkim bo krótkim, ale w tamtym czasie ludzie szybciej dojrzewali, szybciej musieli wybrać własną drogę, bo inaczej los albo zaborca wybrałby za nich.

Autor bardzo skrupulatnie opisał jak zginął Baczyński. Powołał się na wielu świadków. Wnikliwie przeanalizował, każdą informację, nawet tą najdrobniejszą. Opisał pochówek i problemy jakie z tym się wiązały. Dodatkowo mogliśmy prześledzenia wzrost popularności Baczyńskiego, w PRL-u i wolnej Ojczyźnie. Czyny Krzysztofa Kamila oraz działania jego kompanów nie zostały zapomniane. Bo kiedy wymażemy z pamięci informacje o swoich korzeniach nie będziemy mogli odnaleźć własnej tożsamości, tego skąd się wywodzimy i dokąd idziemy. A oni nie umarli na darmo, dzięki takim zwykłym chłopakom żyjemy w niezależnym kraju.

Autor opisując życie Krzysztofa Kamila przemycił wiele cennych wartości, które są niezwykle ważne w życiu. Zaczynając od przyjaźni, lojalności, oddaniu, miłości, odwadze poprzez chwile zwątpienia, czy rozpacz. Myślę, że warto popularyzować wiedzę na temat osób, które poświęciły swoje życie w służbie krajowi.

Czytając biografię widać oddanie pana Budzyńskiego, który poświęcił wiele lat na zgłębienie tematu. A przy tym nie utracił świeżości i lekkości. Niewątpliwie walorem pracy jest ciekawa narracja. Chociaż porusza temat historyczny to jednak dokonuje tego plastycznie. Dotyka twórczości, ale nie zapomina o zwykłych błahych kwestiach. Myślę, że książka spodoba się każdemu niezależnie od tego, czy lubi poezję Baczyńskiego, czy nie. Poruszono tak wiele kwestii, że nie ma mowy o nudzie podczas czytania

Serdecznie pragnę podziękować Wydawnictwu M za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

"Bridget Jones. Szalejąc za facetem" Helen Fielding

Wydawcnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 3.III.21014 r.
Ilość stron: 584
Źródło ilustracji: www.empik.com

Nadeszła mało oczekiwana sesja, kilka egzaminów, trochę więcej podręczników i mnóstwo kserowanych notatek. I jak w takiej sytuacji znaleźć czas na czytanie? Ano, prosto, nie spać po nocach, doczytywać w busie, ukrywać książkę pod stolikiem na wykładach. Rozwiązań jest masę. A jak się chce to można. Właśnie dzięki takiej sposobności mogłam oddać się błogiemu czytaniu nowej książki Helen Fielding.

Przed zapoznaniem się z tekstem zastanawiałam się, ile jeszcze można napisać o takiej specyficznej kobiecie jaką jest Bridget Jones. Jej odchudzaniu, objadaniu się i wiecznej  gonitwie za mężczyznami? Otóż można i to całkiem sporo. Autorka przedstawiła przesympatyczną, niesamowicie zabawną powieść nadającą się na długie zimowe wieczory i wiosenne popołudnia. Oczywiście, każdy, kto już wcześniej czytał wcześniejsze pozycje wie, że książka opowiada o głupiutkiej kobiecie, która nie odróżnia zmywarki od pralki. Jednak sposób, w jaki pisarka ujęła całą historię zasługuje na pochwałę. 

Bridget Jones jak wiemy strasznie przeżywała swoje staropanieństwo, kiedy wreszcie usidliła Marka Darcy’ego miała żyć długo i szczęśliwie. Jednak w czasie jednej z wypraw jej mąż ginie. Zostaje sama z dwójką dzieci. Trudno pogodzić się jej ze stratą męża. Nie potrafi się odnaleźć w nowych realiach. Z biegiem czasu odzyskuje równowagę psychiczną i postanawia poszukać swego szczęścia. Bez wątpienia, nie obejdzie się bez dziwnych epizodów. Począwszy od wszawicy, trawki, podrywaniu facetów i wiecznemu objadaniu się. Oj, będzie się działo. Dodatkowo sytuacja mocno się skomplikuje, kiedy w życiu wdowy pojawi się niezwykle przystojny mężczyzna. Nic już nie będzie takie same.

Książkę czyta się szybko nie tylko dzięki lekkiemu językowi, ale również dlatego, że akcja toczy się niezwykle szybko. Przeskakujemy z jednego wątku do drugiego. Nie podobało mi się to, że roztrząsamy niektóre kwestie takie jak dieta, picie, palenie i seks na okrągło . Nie są to najważniejsze rzeczy w życiu. Wydaje mi się, że pisarka chciała wyłuszczyć te największe kobiece przywary. Ukazała to w przesadny sposób i dzięki temu osiągnęła zamierzony efekt. Urzeka mnie za każdym razem roztargnienie Bridget. Jej głupota i bezmyślność wręcz zaskakuje. To sprawia, że lubimy główną bohaterkę. Darzymy ją sympatią i kibicujemy w trudnych sytuacjach.

Pozycja jest dla wszystkich, niezależnie od płci i wieku. Świadczy o tym niezwykle bogaty wachlarz ludzkich trosk, problemów i obsesji. Ukrytych pod powłoką absurdalnych rzeczy. Pojawiają się pytania o macierzyństwo, miłość, samotność, z którą trzeba się zmierzyć, trudne relacje z rodzicami, strach przed gwałtownością zmian jakie dokonują się w społeczeństwie. Autorka porusza problem straty, żałoby, czy sieroctwa. Nie są to tylko głupawe sytuacje w jakie notorycznie wplątuje się bohaterka. Chociaż tych jest dużo więcej. Sposób ujęcia bohaterów, nie uległ zmianie. Autorka bazuje na postaciach z poprzednich pozycji. Każde z nich posiada jakąś dziwną manierę, jest albo maniakiem seksualnym albo pijakiem albo gejem. Nie przypominam sobie, żeby był ktoś względnie „normalny”. Ale jest to niewątpliwie zaleta coś, co wyróżnia twórczość pani Fielding.

Bardzo miło wspominam ponowne spotkanie z Bridget. Podejrzewam, że wrócę do niej w niedalekiej przyszłości. Będzie świetnym lekiem na gorsze dni. Jeśli ktoś ma ochotę poszukać szczęścia razem z panią Darcy zapraszam do czytania.

Serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

"KOCHANKA FREUDA" KAREN MACK, JENNIFER KAUFMAN

"KOCHANKA FREUDA" KAREN MACK, JENNIFER KAUFMAN

"Kochanka Freuda" Karen Mack, Jennifer Kaufman

Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: 20.01.2014 r.
Ilość stron: 384
Źródło ilustarcji www.empik.com: 

Książka „Kochanka Freuda”, to ciekawe połączenie elementów powieści psychologicznej, społecznej, ale i  romansu. Autorzy już w tytule swojej publikacji sugerują o czym będzie traktowała powieść. O zakazanej miłości wielkiego Zygmunta Freuda do siostry swojej żony. Chociaż powinnam podkreślić, że nie była to do końca tak wielka miłość.

Główną postacią jest Minna. Poznajemy ją w dosyć trudnej sytuacji. Została zwolniona z pracy i musiała zamieszkać u swojej siostry, żony Zygmunta Freuda. Kobieta należy do niewiast niepokornych i bystrych. W świecie konwenansów, sztywnych reguł zmuszona jest do uległości i zależności od innych osób. Niemal każdego dnia spotyka przelotem szwagra w tych momentach wymienia się, z nim uwagami, zastrzeżeniami. Freud dostrzega jej potencjał i błyskotliwość. Te krótkie rozmowy, zmieniają się w długie dyskusje. A te z kolei sprawiają, że pojawia się fascynacja, którą Minna musi z trudem ukrywać. Dochodzi do tego, że pożądanie i namiętność zostają odwzajemnione. Wywołują one liczne rozterki i problemy. Musi podjąć decyzję, kto jest ważniejszy siostra, czy On. A wybór nie będzie taki łatwy.

Z drugiej strony mamy okazję poznać bliżej teorie jakie wysuwał ten znany psychoanalityk. Analizujemy przypadki, wysuwany hipotezy, dostrzegamy zależności i określam podłoże problemu. Oczywiście, każdy, kto, choć trochę wie coś na temat tego specyficznego psychologa zdaje sobie sprawę z tego, że źródłem wszelakich problemów jest seksualność. Momentami śmiejemy się i pukamy w czoło czytając brednie jakie wymyślał. Możemy obserwować drogę jaką odbył by stać się takim człowiekiem jakiego go obecnie znamy. Poznajemy środowisko wiedeńskich naukowców.

Dodatkowo bywamy w towarzystwie, trzymamy się określonych reguł, niepisanych zasad. Jako kobiety zachowujemy się odpowiednio, a jako mężczyźni dystyngowanie. Momentami zdarza nam się wypić za dużo, wziąć coś czego nie powinniśmy, czy wypalić o jednego papierosa za dużo. Stajemy się częścią tego świata. Rzeczywistości, która była ułudą.

Oceniając książkę muszę podkreślić - autorzy spisali się na medal. Ciekawe dialogi, wyraziste postaci, dynamiczna akcja sprawia, że chce się czytać. Nie mamy do czynienia z banalnym trójkątem miłosnym, co zasługuje na pochwałę. Twórcy opierali się również na osobistych listach Freuda. Opisywane wydarzenia być może miały miejsce, powołują się na te hipotezy niektórzy historycy. Wymieniając dokumenty, które o tym świadczą. Nie mam pojęcia jaka była prawda. Osoby, które brały udział w tych zdarzeniach doskonale zatarły po sobie wszelkie ślady. Pewne jest, że chciały coś ukryć, ale, czy na pewno to? Badacze są niestrudzeni i nadal poszukują. Może kiedyś uda im się odkryć prawdę…

Pociągają mnie tego typu publikacje. Kiedy na okładce pojawia się znane nazwisko chętnie po nią sięgam. Tą przeczytałam z przyjemnością, może jeszcze kiedyś do niej wrócę. Polecam.
Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger