"Dziewczyna komendanta" Pam Jenoff


Wydawnictwo: Harlequin
Data wydania: 8.II.2008 r.
Ilość stron: 432
Źródło ilustracji: www.empik.com

Okupacyjna rzeczywistość wpłynęła na losy wszystkich, którzy wówczas żyli. Nie oszczędziła małych i dużych. W tych okrutnych czasach, ludzie musieli walczyć o życie, nie wspominając innych mało istotnych elementów. Pozostawieni na pastwę okupanta byli zmuszeni do przewartościowania swojego dotychczasowego istnienia. Wojna odebrała matkom synów, żonom mężów, a dzieciom ojców. W tych okrutnych czasach przeżywali tylko ci, którzy potrafili kombinować. Wygrywali najsilniejsi. Autorka przenosi nas w swojej opowieści do okupowanego Krakowa.

Pam Jenoff opowiada historię Emmy Bau, którą wojna zmusiła do pracy u niemieckiego komendanta. Dziewczyna była Żydówką, jej mąż działacz podziemia podejmował działania przeciwko nazistom. Walczył z wrogiem, a ona miała czekać na ukochanego u jego ciotki. Lecz nie dotrzymała słowa mężczyźnie i podjęła działania przeciwko nieprzyjacielowi. Pani Krysia opiekowała się młodą kobietą, zastępowała jej rodziców, którzy przebywali w getcie krakowskim. Emma musiała zmienić nazwisko i swoje dane, jako Anna Lipowska podjęła pracę u nazisty. Każdego dnia pracowała w siedzibie władz Generalnego Gubernatorstwa na Wawelu. Miała za zadanie wykradanie tajnych informacji na temat działań okupanta, jednakże z czasem zakochała się w swoim szefie. Ale i sam mężczyzna nie pozostawał obojętny. Odwzajemniał jej uczucia. Od tego momentu zaczęła się walka na śmierć i życie, a Emma musiała podjąć wiele ważnych decyzji. Wpłyną one nie tylko na nią, ale także jej najbliższych.

Trudno mi jest ocenić tą książkę. Błędy merytoryczne, które pojawiają się w niej są rażące. Autorka opisała okupację trochę nierealnie, daty, wydarzenia, lecz i zwykłe elementy wręcz drażnią. Ale na obronę muszę powiedzieć, że pisarka nie pisała książki historycznej lecz powieść, która posiada znamiona pozycji historycznej. Na wstępie już przeprasza za błędy, więc wydaje mi się, że można delikatnie przymknąć na to oko. Z drugiej strony świetnie prowadzona narracja, ciekawe dialogi (no może z wyjątkiem OK u postaci) sprawiają, że jest ona niezwykle ciekawa. Dodatkowym atutem są bohaterowie, którzy przeżywają swoje rozterki. Może momentami autorka trochę popłynęła z wątkami, ale sprawiają one, że akcja jest dynamiczna.

Najbardziej ujęło mnie to, że opisywane wydarzenia rozgrywają się w Krakowie. W mieście po, którym codziennie wędruje i miałam okazje wręcz namacalnie spacerować wraz z bohaterami.

Wydaje mi się, że warto ją przeczytać do poduszki. Chociaż jak kogoś okropnie bulwersują błędy historyczne lepiej niech po nią nie sięga. Sama książka, to romans taki jak w wielu innych tyko osadzony w trudnych czasach. Wybór należy do Czytelników, mnie osobiście dobrze się czytało. Lekko i miło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger