"Obietnica gwiezdnego pyłu" Priscille Sibley

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 6.XI.2013 r.
Ilość stron: 416
Źródło ilustracji: www.empik.com

Jak przewrotne bywa życie podejrzewam, każdy wie. W jednej chwili można stracić wszystko, co się kocha i na czym nam zależy. Śmierć stanowi barierę nie do pokonania, nie jesteśmy w stanie sprawić, żeby osoba, którą kochamy do nas wróciła. Musimy poradzić sobie z jej odejściem. Nie każdy potrafi sobie z tym poradzić. Ale co w przypadku, kiedy w szpitalu leży kobieta podłączona do respiratora jest w ciąży i wiadomo, że jej mózg nie podejmuje pracy. Czy lekarze powinni podjąć decyzję o odłączeniu tego urządzenia? Czy może rodzina ma do tego prawo? Kto w takiej sytuacji powinien decydować o życiu? To bardzo trudne i zawikłane…  

W tak trudnym położeniu znalazł się właśnie Matt Beaulieu, wzięty neurochirurg i kochający mąż. Pewnego dnia podczas dyżuru dowiedział się, że jego żona trafiła do szpitala i jest w ciężkim stanie. Operacji podejmuje się jego przyjaciel, niestety nie był w stanie jej pomóc. Mózg kobiety doznał takich uszkodzeń, że nie można było jej uratować. Funkcje życiowe podtrzymywała maszyna. Sytuacja wydawała się logiczna, należało odłączyć ją od respiratora, bo takie są procedury. A ona sama nie chciała być podtrzymywana sztucznie przy życiu i Matt doskonale o tym wiedział. Podczas jednego z badań okazało się, że Ellie jest w ciąży. Poprzednie traciła, jej dzieci nie dożywały. Nigdy nie było jej dane cieszyć się z macierzyństwa. Mąż kobiety chcąc ratować tego malucha podjął walkę o utrzymanie żony przy życiu do czasu porodu. Jego matka nie zgadzała się i twierdziła uparcie, że postępuje egoistycznie pozwalając, aby jej synowa tak cierpiała. Rozpoczęła się walka o życie dziecka i Ellie, polem walki stała się sala sądowa. Po jednej znalazła się matka Matta, a z drugiej on sam. Przypadek precedensowy i tylko od tego, jaki będzie werdykt zależy życie wszystkich osób.

Temat jest niezwykle trudny. Obecnie zagadnienie eutanazji, śmierci klinicznej i odłączania od respiratora jest powszechnie dyskutowane. Ile ludzi tyle opinii. Wielu pewnie powie, że nie chce cierpieć, woli szybko umrzeć. W przypadku Ellie sprawa jest zupełnie inna, ona nosi dziecko, które ma prawo do życia. Choć jego sytuacja jest niezwykle trudna to myślę, że warto podjąć decyzję o walkę o jego życie. Ono jak każdy człowiek ma prawo do niego. Takie jest moje zdanie, podejrzewam, że znajdę wielu przeciwników. Myślę jednak, że niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem, czy nienarodzonym maluchem ich życie tak samo jest ważne i warte każdej ceny.

Autorka momentami trochę na siłę ciągnęła pewne wątki. To prowadziło do tego, że akcja chwilami była monotonna. Ale dużym plusem jest tematyka i ciekawy sposób konstrukcji książki. Bo cofamy się do czasów młodości Matta i Elle, poznajemy ich historie, dobre i złe okresy w życiu. Widać, że pisarka pracowała przy pisaniu, doczytywała i zagłębiała się w opisywane zagadnienia, co stanowi niewątpliwie walor powieści. Duży ładunek emocjonalny sprawia, że czytanie jest przyjemnością.

Jeśli ktoś ma ochotę poczytać o walce o życie nienarodzonego dziecka, próbie poradzenia sobie ze śmiercią bliskiej osoby. Polecam.

2 komentarze:

  1. Wnioskując po opisie, książka niezwykle trudna, skłaniająca do przemyśleń..
    Jednak czytając opinie, czuję się zachęcony do przeczytania :))

    Pozdrawiam, i zapraszam http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pojawiło się kilka rzeczy, które nie do końca mi się podobały. Ale generalnie myślę, że mogę polecić z czystym sumieniem. Czytanie będzie przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger