"Dobre kobiety z Chin. Głosy z ukrycia" Xue Xinran

Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 31.I.2008 r. 
Ilość stron: 304
Źródło ilustracji: www.empik.com

Xue Xinran jest dziennikarką, przez pewien czas prowadziła w Nankinie audycję radiową poświęconą chińskim kobietom. Niestety, musiała wyjechać do Londynu, ponieważ Chiny nie stanowią dobrego miejsca na wyrażanie swojego zdania.

Treść książki doskonale opisuje następujący cytat: „Jest już za późno, by przywrócić młodość i szczęście Hua’er i innym kobietom, które przeżyły „rewolucję kulturalną”. Kobiety te ciągną za sobą wielkie czarne cienie wspomnień”.  Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z ich trudnego życia, choć na temat Dalekiego Wschodu przeczytałam niejedną książkę. Autorka przytaczając wywiady, listy i wspomnienia nakreśla tragiczną sytuację chińskich kobiet, którym przyszło żyć w XX wieku.. Muszę przyznać, że należę do osób, które trudno jest zaskoczyć, pisarce niestety się udało. Czemu piszę niestety? Dlatego, że przedstawiła okrucieństwo z jakim musiały radzić sobie te matki, córki, żony, czy babcie. Mężczyźni dopuszczali się przemocy, gwałtów. Bardzo często zdarzało się tak, że stręczycielami okazywali się najbliżsi. Ich wartość oceniano tylko na podstawie użyteczności, jeśli jest ona w stanie pracować, rodzić dzieci i zaspokajać potrzeby swojego „pana i władcy”, to jest jej troszkę lżej.

W książce przytoczono historie kilku Chinek, w pamięci utkwiła mi jedna z nich. Dotyczyła kobiet mieszkających na Wzgórzu Wołania. W tym miejscu swoje siedziby (jaskinia według mnie nie zasługuje na miano domu) miało kilka rodzin. Mężczyzna chcąc zdobyć żonę bardzo często ją kupował, zdarzało się także tak, że wymieniał na inną. Pracowały od świtu do zmierzchu, w czasie choroby i w zaawansowanej ciąży. Tuż po porodzie wracały do swoich codziennych czynności. Co było dla nich szczytem marzeń? Urodzenie chłopca…dlaczego? Wówczas wzrastała ich wartość, a dodatkowo po porodzie w nagrodę mogły zjeść surowe jajko. Zazwyczaj rodzina posiadała jedną parę spodni dla dzieci, więc każde miało swój dzień, kiedy mogło je założyć i wyjść ubrane. Pisarka, oprócz tego opisała historię córki generała, śmieciarki, lesbijki czy kobiety, która czekała na swoją miłość czterdzieści pięć lat. Każda inna, ale wszystkie do siebie podobne, urodziły się w czasach i miejscu, gdzie nie stanowiły żadnej wartości. Myślę, że na całym świecie żyją takie ciche istoty, którymi się pogardza. Jednak należy, z drugiej strony powiedzieć, że są i takie, które biorą życie we własne ręce i walczą o ideały i marzenia, nie poddają.


Autorka w swojej książce przekazuje informacje w sposób rzeczowy wręcz z dziennikarską precyzją. Nie brakuje w niej jednak emocji, uczuć oraz osobistego komentarza pisarki. Czytelnik ma szansę poznać dzieciństwo dziennikarki, zaznajomić się z jej aktualną sytuacją. Pozycja ta należy do grona tych, które pochłania się z niezwykłą szybkością. Stanowi ona doskonałe źródło do zapoznania się z realiami panującymi w Chinach, także w tych współczesnych. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger