"Podarunek" Richard Paul Evans

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2009
Ilość stron: 335
Źródło ilustracji: forum.gazeta.pl

Książkę „Podarunek” przeczytałam w jeden dzień. Nic się nie liczyło, nic nie miało znaczenia. Tylko ja, moje łóżko i ta jedyna rzecz. Piękna i refleksyjna pozycja umiliła mi czas.

Natan Hurst człowiek skryty, noszący w sercu pewien sekret, cierpi na chorobę Tourette’a. Jednak nie przeszkadza mu ona w odnoszeniu sukcesów w pracy. Zawodowo zajmuje się wyłapywaniem pracowników-złodziei w sieci sklepów muzycznych, bardzo dużo podróżuje. Podczas powrotu do domu poznaje na lotnisku Addison i jej dwójkę dzieci, Elizabeth oraz Collina. Chłopiec od lat choruje na białaczkę, matka z całych sił walczy o życie syna. Spotkanie to prowadzi do niezwykłych zdarzeń, jakie wydarzą się w życiu Natana. Okazuje się, że Collin  posiada piękny dar, uzdrawiania ludzi. Doznaje tego sam mężczyzna, któremu ustępują objawy choroby. Niestety kiedy dzieli się swoim darem, dziecko traci siły. Matka chcąc chronić go, nie pozwala wspominać o tej mocy.

            Niestety sprawa ta wychodzi na jaw, kiedy Collin uzdrawia potrąconego psa. Sprawczyni wypadku, widząc ten cud, błaga matkę chłopca, aby ten uleczył jej umierającego syna. Nie udaje się tego zachować w tajemnicy, pod domem rodziny pojawiają się obcy ludzie, proszący o pomoc, media żądne sensacji. Natan chcąc pomóc kobiecie ukrywa ją i dzieci, sam także próbuje rozliczyć się z przeszłością. Czy bohaterowi uda się pogodzić z matką? Jaką rolę w życiu Addison i jej dzieci odegra jej były mąż?  Co stanie się z Collinem?


            Książka ta dotyka trudnego problemu choroby, cierpienia oraz trudem, z jakim boryka się rodzina umierającego człowieka. Tytułowy „Podarunek” to dar jakim Collin obdarowuje cierpiących i chorych. Ta pełna ciepła ale także smutku historia sprawia, że człowiek przypomina sobie, że w ludziach jest dobro, którego niejednokrotnie nie mogą dostrzec w sobie. Refleksyjna, nastrojowa pozycja niejednokrotnie wyciska łzy z oczu, jednak daje nadzieję i pozwala wierzyć, że w każdy z nas może uzdrawiać słowem, czynem czy pomocą.  

3 komentarze:

  1. jejku, czytałam niedawno. Wyciskacz łez ♥ Świetna ksiązka, lekka, szybko się czyta i wspaniała historia! ;)

    wyrazajac-siebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. mogłabys wyłączyć ochronę przed spamem? ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie piękna książa, Prosta, ale bogata w takie podstawowe wartości :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzyjka , Blogger